Reklama

Kot wpadł we wnyki kłusownika. Policja szuka sprawcy [FOTO AKTUALIZACJA]

Opublikowano: śr, 5 lut 2020 14:00
Autor:

Kot wpadł we wnyki kłusownika. Policja szuka sprawcy [FOTO AKTUALIZACJA] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Kłusownik zastawił wnyki w lesie. Jednak zamiast dzikiego zwierzęcia - złapał w nie kota. Teraz policja szuka sprawcy.

AKTUALIZACJA, 05.02.2020:

Nasi czytelnicy prosili nas o dowiedzenie się, co dzieje się z kotkiem, który wdepnął we wnyki kłusownika. Skontaktowaliśmy się z policją, aby wyjaśnić tę sprawę.

- Sprawa została wczoraj przekazana przez policję do Straży Leśnej. Straż Leśna na mocy ustawy ma prawo prowadzić postępowanie przygotowawcze w przypadku kłusownictwa. Przesłuchaliśmy świadków, zabezpieczyliśmy materiały, natomiast dalej czynności prowadzone będą przez funkcjonariuszy SL.

- przekazuje Katarzyna Fechner, oficer prasowa KPP w Lesku.

Jak się okazuje - kotek trafił do Schroniska dla zwierząt "Wesoły Kundelek" w Lesku i obecnie znajduje się pod fachową opieką. Porozmawialiśmy z pracownikami placówki, aby dowiedzieć się, co dzieje się dalej ze zwierzakiem.

- Kotek jest w dobrym stanie - nie miał amputowanej łapki. To było uszkodzenie tkanek miękkich, więc staramy się ją [łapkę - przypis red.] odratować, ale wszystko wskazuje na to, że raczej będzie dobrze. Kotek jest dziki, bardzo się boi, jest przestraszony, stara się stawać na tę łapkę. Jesteśmy jednak dobrej myśli.

- informuje nas pracownica schroniska. Czy kłusownik zostanie złapany? Wszyscy mają taką nadzieję. Jak mówi samo schronisko - żadne zwierzę, czy to udomowione, czy dzikie, nie zasługuje na takie traktowanie.

03.02.2020:

W niedzielę, 2 lutego mieszkanka Terki (powiat leski) zawiadomiła dzielnicowych z Polańczyka, że we wnyki kłusownicze w lesie złapał się kotek. Policja ruszyła mu na pomoc.

Mundurowi odnaleźli kotka w świerkowym młodniku nad rzeką Solinka. Łapka zwierzaka była uwięziona w metalowym potrzasku przytwierdzonym do drzewa drutem. Przy wnykach znajdowała się elastyczna siatka z kiełbasą, co sugeruje, że kłusownik najpewniej polował na jakiegoś drapieżnika. O całym zajściu poinformowano weterynarza, który wysłał na miejsce pracownika, aby ten zabrał kota wraz z pułapką, ponieważ nie udało się oswobodzić zwierzaka na miejscu.

Policja wszczęła postępowanie, które ma na celu ustalić sprawcę kłusownictwa. Zebrała także ze sobą wnyki, jako dowód w sprawie. Kłusownikowi grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (6)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 2 lata temu | ocena +0 / -0

    Kicha

    Napewno to zastawili tzw ekolodzy na myśliwych i biedny kot się złapał. Tzw ekolodzy nie mają litości dla nikogo. I podobno im za to płacą chyba Niemcy

  • 2 lata temu | ocena +1 / -1

    kot

    Napiszcie proszę co dalej z buraskiem?

    • 2 lata temu | ocena +0 / -0

      Korso24

      Na razie nie wiemy - nie możemy się póki co skontaktować z leską policją, jak tylko będziemy mieć informację, to przekażemy.

  • 2 lata temu | ocena +1 / -1

    kk

    pewnie wiejski pijany, prymitywny (podstawowka) facet po 60, HA TFU

  • 2 lata temu | ocena +4 / -4

    BM

    Za kłusownictwo powinna być kula w łeb.

  • 2 lata temu | ocena +10 / -10

    Piesek

    No dobrze ale co dalej z kotkiem?