Reklama

Reklama

Polityk z COVID-19 poszukał ratunku u dr Bodnara. Robert Winnicki: - Amantadyna mi pomogła!

Opublikowano: pon, 21 gru 2020 15:37
Autor: | Zdjęcie: Onet

Polityk z COVID-19 poszukał ratunku u dr Bodnara. Robert Winnicki: - Amantadyna mi pomogła! - Zdjęcie główne

foto Onet

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Poseł Konfederacji i lider Ruchu Narodowego Robert Winnicki poinformował o tym, że jest zakażony koronawirusem. Po ratunek skierował się do dr Włodzimierza Bodnara z Przemyśla.

Reklama

- Złapałem koronawirusa. Nie mam w zwyczaju opisywać publicznie swojego życia prywatnego ale być może komuś ta relacja w czymś pomoże, dlatego zdecydowałem się ją napisać. Pierwszego dnia późnym wieczorem pojawiło się drobne pokasływanie, na które nawet nie zwróciłem uwagi. W nocy objawy przeziębienia, od rana ciężkogrypowe. Gorączka, ból głowy, dreszcze, bóle mięśniowe, osłabienie, brak apetytu, kaszel. Próbowałem dodzwonić się do przychodni ale bezskutecznie.  Asystent pojechał i zarejestrował mnie na miejscu na teleporadę... za sześć dni. W związku z tym wydałem kilkaset złotych i zamówiłem test do domu. Przyjechał miły pan w kombinezonie, pobrał wymaz, po kilkunastu godzinach wynik: pozytywny.

- napisał Robert Winnicki na swoim Facebooku.

Gdzie poseł zaczął szukać pomocy? U przemyskiego pulmonologa dr Włodzimierza Bodnara.

- Skontaktowałem się z doktorem Włodzimierzem Bodnarem. Zrobił wywiad lekarski i wypisał lek oparty na amantadynie. Codziennie w ramach kontroli zdaję panu doktorowi relację ze swojego stanu zdrowia. Lek zacząłem brać jakieś 40 godzin od wystąpienia pierwszych objawów a jakieś 30 godzin od momentu, w którym zacząłem podejrzewać, że to może być COVID.

- dodał

- Gorączka i ból głowy ustąpiły po pierwszej dobie, jeszcze zanim zacząłem brać leki i od tamtej pory, jak na razie, towarzyszą mi tylko osłabienie i kaszel. Gdzieś koło drugiej doby straciłem węch i smak, natomiast po pierwszych dwóch dniach wrócił apetyt. Kilkanaście godzin po otrzymaniu informacji o wyniku testu zadzwonił do mnie rządowy automat informując, że mam przestrzegać izolacji domowej. Od trzech dni przyjmuję lek oparty o amantadynę. Nie wiem czy choroba ustępuje ale odnoszę wrażenie, że co najmniej się nie rozwija. Objawy, które miałem w czasie pierwszej doby znam - nieraz w swoim życiu przechodziłem grypę, ale nie pamiętam takiego ich nasilenia. W porównaniu z tym moje obecne samopoczucie jest całkiem niezłe. Nawet kaszel rzadszy niż wczoraj i przedwczoraj.

- przyznał poseł Winnicki.

To kolejny polityk po Marcinie Warchole, któremu w walce z COVID-19 pomogła amantadyna. Lek, który od początku grudnia nie można stosować w przypadkach zakażeń koronawirusem.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (3)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 10 miesięcy temu | ocena +1 / -1

    Anka

    Kilkakrotnie przechodził grypę? Mocno wątpię! Raczej choroby przeziębieniowe.

  • 10 miesięcy temu | ocena +0 / -0

    Waldemar

    Dlaczego Poseł nie kupił amatandyny? tylko lek o podobnym działaniu czyżby jaśnie na panujący minister nie zadbał żeby lek był dostępny w aptekach ?on się tak walczy z amatandyną jak jego poprzednik z maseczkami do czsu aż sam mógł je sprowadzić.

  • 10 miesięcy temu | ocena +3 / -0

    Pietrucha

    Ciekawe czy w końcu przeprowadzą badania kliniczne. Koszt takich badań przy tych wszystkich tarczasch i respiratorach to pryszcz. Fajnie, że Konfederaci wystosowali interpelację poselską w sprawie amantadyny i zorganizowali dr Bodnarowi konferencję prasową w sejmie. I okazuje się że 11 posłów lepiej radzi sobie niż cały tłum rządowych pomagierów. Mam nadzieję że testy amantadyny wypadną pomyślnie.