Skrzyżowanie w Przyłęku (gm. Niwiska) od dawna uznawane jest za jedno z bardziej niebezpiecznych na tej trasie. Mimo obowiązującego tam ograniczenia prędkości do 60 km/h wielu kierowców je ignorowało, co wielokrotnie prowadziło do groźnych kolizji i wypadków.
Temat poprawy bezpieczeństwa wracał podczas posiedzeń komisji bezpieczeństwa, a mieszkańcy regularnie apelowali o podjęcie skutecznych działań. Rozważano różne rozwiązania, jednak ostatecznie zdecydowano o montażu fotoradaru.
Na uruchomienie trzeba jeszcze poczekać
Choć urządzenie zostało już zamontowane, kierowcy nie muszą jeszcze obawiać się mandatów. Podobnie jak w przypadku fotoradarów działających już w Cmolasie i Głogowie Małopolskim, konieczne jest przeprowadzenie procedur związanych z jego uruchomieniem i kalibracją. Potrwa to około dwóch tygodni od dnia montażu.
Dopiero po zakończeniu tych czynności urządzenie rozpocznie rejestrowanie wykroczeń.
GITD wyda oficjalny komunikat
Nad funkcjonowaniem fotoradarów w Polsce czuwa Główny Inspektorat Transportu Drogowego. To właśnie ta instytucja ma poinformować o oficjalnym uruchomieniu nowego urządzenia w Przyłęku.
Mieszkańcy liczą, że fotoradar skutecznie zmusi kierowców do zdjęcia nogi z gazu, a tym samym przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa na jednym z najbardziej newralgicznych odcinków drogi wojewódzkiej nr 875 między Kolbuszową a Mielcem. Przez lata dochodziło tam do wielu niebezpiecznych zdarzeń drogowych, dlatego nowa inwestycja jest odbierana jako długo wyczekiwany krok w stronę zwiększenia bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu.
Komentarze (0)