reklama

Głośna zabawa na Mazurskiej z niespodziewanym finałem. Jeden z gości pojechał prosto do więzienia

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Głośna zabawa na Mazurskiej z niespodziewanym finałem. Jeden z gości pojechał prosto do więzienia - Zdjęcie główne
Autor: Canva | Opis: Zdjęcie ilustracyjne

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościZwykłe zgłoszenie dotyczące zakłócania spokoju i zalewania sufitu na ulicy Mazurskiej przyniosło niespodziewany finał. Jak informuje KMP Rzeszów, mundurowi podczas legitymowania imprezowiczów trafili na osobę, która od dawna powinna być zupełnie gdzie indziej. Dla jednego z biesiadników nocny nalot policji skończył się natychmiastowym aresztem.
reklama

To miał być zwykły niedzielny wieczór, ale dla mieszkańców jednego z bloków przy ulicy Mazurskiej zamienił się w prawdziwy koszmar. Głośna zabawa za ścianą połączona z zalewaniem sufitu zmusiła zniecierpliwioną lokatorkę do wezwania policji. Kiedy mundurowi weszli do środka, impreza natychmiast się skończyła, a jeden z uczestników opuszczał mieszkanie w kajdankach.

W niedziele (21 czerwca, przyp. red.) dyżurny komisariatu na Nowym Mieście otrzymał zgłoszenie o zakłóceniu spokoju, przez lokatorów jednego z mieszkań bloku przy ul. Mazurskiej

reklama

- informuje KMP Rzeszów.

Jak przekazuje  Komenda Miejska Policji w Rzeszowie, zdesperowana lokatorka początkowo próbowała załatwić sprawę polubownie i pukała do sąsiadów, od których dobiegały hałasy. Rozbawione towarzystwo całkowicie zignorowało jednak kobietę - mimo że bawili się w najlepsze, postanowili nie otwierać jej drzwi. Sytuacja stała się krytyczna, gdy z sufitu zgłaszającej zaczęła lać się woda. Widząc, że imprezowicze demolują jej mieszkanie i nie reagują na prośby, rzeszowianka nie miała innego wyjścia i o pomoc poprosiła mundurowych.

Szokujący finał zdarzenia

Jak informuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie, wezwani na miejsce funkcjonariusze natychmiast skierowali się do głośnego mieszkania. Po przekroczeniu progu mundurowi przystąpili do legitymowania wszystkich zebranych tam osób - wtedy wyszło na jaw, że wśród imprezowiczów ukrywa się uciekinier przed prawem. Okazał się nim 31-letni mężczyzna, na którego rzeszowski sąd rejonowy wydał wcześniej nakaz doprowadzenia. Za dokonane w przeszłości kradzieże ma on do odsiadki dokładnie rok i cztery miesiące. Zamiast dalszego świętowania, zatrzymany rzeszowianin został przewieziony prosto do celi, gdzie rozpoczął już odbywanie zasądzonego wyroku.

reklama

 

 

reklama
Artykuł pochodzi z portalu rzeszow24.info. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo