Reklama

Fabryka mebli stoi w ogniu. Hala wali się jak domek z kart. Droga ZABLOKOWANA [FOTO MAPA]

Opublikowano:
Autor:

Fabryka mebli stoi w ogniu. Hala wali się jak domek z kart. Droga ZABLOKOWANA [FOTO MAPA] - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości W poniedziałek, 16 grudnia fabryka mebli w Manasterzu (gmina Wiązownica, powiat jarosławski) zapłonęła. Straż Pożarna otrzymała zgłoszenie o godzinie 10:16 i od razu ruszyła do gaszenia pożaru. Walczyć z nim w szczytowym momencie musiało aż 28 zastępów PSP i OSP, w tym z sąsiednich powiatów.

AKTUALIZACJA

W pożarze ucierpiały dwie osoby i z obrażeniami zostały przetransportowane do szpitala. Z powodu działań, droga wojewódzka nr 870 na trasie Jarosław-Sieniawa jest zablokowana. Policja kieruje samochody osobowe oraz ciężarówki na objazdy lokalnymi drogami.   


Hala produkcyjno-magazynowa stanęła w płomieniach. Obok niej znajdowała się jednak drugi budynek, który strażacy z PSP, JRG i OSP starali się obronić przed rozprzestrzeniającym się pożarze.

W środku znajdowały się elementy drewniane, trochę styropianu, pianki, folia. Doszło do zapalenia się tych materiałów. O 10:16 otrzymaliśmy zgłoszenie. Z chwilą przyjazdu na miejsce zdarzenia, cała hala długości 80 metrów, szerokści 20 była objęta pożarem. Sukcesywnie dysponowane zastępy wchodziły do działań gaśniczych. Obok budynku, około pięć metrów od niej stała inna hala o długości 150 metrów. Prowadziliśmy działania obronne tej hali, została ona odcięta od rozprzestrzeniania się pożaru. - mówi bryg. Zygmunt Jasiłek, rzecznik prasowy KP PSP Jarosław.

Niestety, nie udało się uratować pierwszej hali produkcyjnej. Pożar jednak jest już dogaszany, a na miejscu pracują już tylko lokalni strażacy.

Mniejsza hala, konstrukcji metalowej - spłonęła cała. Pod wpływem wysokiej temperatury konstrukcja złożyła się jak domek z kart. W tej chwili działania są ku końcowi, dogaszamy ewentualne źródła ognia. W momencie kulminacyjnym działania brało 28 zastępów JRG jak i PSP. Przyczyna jest nieznana na tę chwilę, na miejscu znajduje się policja - będzie prowadzić śledztwo w tej sprawie. - dodaje Zygmunt Jasiłek.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE