Pierwsze zgłoszenie wpłynęło 19 października o godz. 19:29. Strażacy zostali wezwani do Przedborza, gdzie palił się niewielki domek letniskowy o wymiarach około 3 na 10 metrów.
W środku butla z gazem
Obiekt był zamieszkiwany przez około 50-letniego mężczyznę. W momencie przyjazdu strażaków wewnątrz znajdowała się również butla z gazem.
- Została wyniesiona przez strażaków na zewnątrz. Była jednak przepalona, przez co wydobywający się z niej gaz się palił. Strażacy zakręcili zawór i schłodzili butlę
- przekazał nam mł. bryg. Wojciech Stobierski, oficer prasowy KP PSP w Kolbuszowej.
Pożar udało się opanować, jednak domek wraz z wyposażeniem spłonął doszczętnie. W działaniach uczestniczyło pięć zastępów - dwa z JRG Kolbuszowa oraz trzy jednostki OSP z Przedborza, Kupna i Nowej Wsi.
Mieszkaniec obiektu został przebadany przez zespół ratownictwa medycznego, a następnie zabrany do szpitala. Jego stan ogólny był dobry. Jak wynika z informacji przekazanych przez strażaków, mężczyzna mógł lekko podtruć się dymami pożarowymi.
Działania na miejscu zakończyły się około godz. 21.
Niedługo później kolejny pożar
Strażacy nie mieli jednak dużo czasu na odpoczynek. Około godz. 21:40 otrzymali kolejne zgłoszenie - tym razem dotyczące pożaru kotłowni przy ul. Obrońców Pokoju w Kolbuszowej.
Pożar powstał w budynku mieszkalnym. Na miejsce skierowano trzy zastępy straży pożarnej.
Na szczęście sytuacja została szybko opanowana przez domowników, którzy użyli węża ogrodowego i stłumili ogień jeszcze przed przyjazdem strażaków.
W wyniku zdarzenia kotłownia została okopcona, ale ogień nie spowodował poważniejszych strat. Nikt nie został poszkodowany.
Dwa poniedziałkowe pożary pokazują, jak szybko pozornie niewielkie zdarzenie może wymknąć się spod kontroli. Szczególnie w przypadku pożarów w pobliżu butli z gazem konieczne jest zachowanie szczególnej ostrożności i jak najszybsze powiadomienie służb.
Komentarze (0)