Reklama

Długie lata więzienia za śmierć pracownika

Opublikowano: czw, 11 lip 2019 08:26
Autor:

Długie lata więzienia za śmierć pracownika - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Pracodawca, który nie zapewni swojemu pracownikowi podstawowych narzędzi do pracy i nie przestrzega przepisów BHP to ryzykant. Nigdy nie wiadomo, kiedy dojdzie do sytuacji, gdy zachowane zasady bezpieczeństwa mogą uratować życie. Życia pracownika z Kosina nie da się już uratować. A pracodawca może zostać skazany na lata za kratami.

Powiat łańcucki. Gospodarstwo rolne w Kosinie. Zatrudniony ustnie na umowę zlecenie 22-latek pracował przy załadunku kukurydzy z elewatora zbożowego na naczepę ciągnika siodłowego. W pewnym momencie wyszedł na wierzch zbiornika i wpadł do jego wnętrza podczas pracy ślimaka załadunkowego.

Mężczyzna zdążył jeszcze zadzwonić ze swojego telefonu do kolegi, by ten mu pomógł. Pracownicy firmy rzucili się na pomoc, jednak bezskutecznie. Udało się to straży pożarnej. Strażacy z Łańcuta nacięli silos, ziarna kukurydzy rozsypały się na zewnątrz, a to umożliwiło dotarcie do 22-latka. W stanie ciężkim został przewieziony do szpitala w Rzeszowie. Lekarze nie zdołali jednak go uratować. W szpitalu mężczyzna zmarł.

Wypadek miał miejsce 7 kwietnia 2018 roku w gospodarstwie rolnym w Kosinie. 10 lipca Artur Grabowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie poinformował, że skierowany został akt oskarżenia do Sądu Rejonowego w Łańcucie przeciwko 45-letniemu Pawłowi F.

- Uwzględniając materiał dowodowy zgromadzony w toku śledztwa Pawłowi F. ogłoszono zarzut popełnienia przestępstwa polegającego na tym, że prowadząc działalność gospodarczą i będąc z tego tytułu odpowiedzialnym za sprawy związane z bezpieczeństwem i higieną pracy podległych mu pracowników, naraził pracownika na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, zatrudnionego na podstawie ustnej umowy zlecenia - przekazał Artur Grabowski.

Pracodawca naraził na utratę życia swojego pracownika w ten sposób, że dopuścił go do wykonania czynności rozładunku ziarna kukurydzy z silosu i załadunku na naczepę, bez uprzedniego udzielenia mu odpowiedniego szkolenia z zakresu BHP, obejmującego również obsługę silosu, ponadto nie dokonał odpowiedniego zabezpieczenia terenu wokół silosu, jak i samego silosu przed dostępem osób trzecich.

Ponadto zostawił pracownika samego przy załadunku bez sprzętu ochronnego. Pracownik wszedł do wnętrza silosu z zamiarem usunięcia przyczyny zakłócenia rozładunku bez wcześniejszego wyłączenia urządzenia rozładunkowego oraz przy braku asekuracji przez drugą osobę i został wciągnięty do luźno zalegającego w silosie ziarna.

Prokuratura utrzymuje, że  w ten sposób pracodawca nieumyślnie spowodował śmierć 22-latka. - Paweł F. przesłuchany w charakterze podejrzanego nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. Za to przestępstwo oskarżonemu grozi kara pozbawienia wolności do lat 5 - poinformował rzecznik prasowy rzeszowskiej okręgówki.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (1)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • 3 lata temu | ocena +0 / -0

    Uczciwy

    Przestrzeganie przepisów bhp to OBOWIĄZEK każdego pracodawcy! Nie ma tu miejsca na dowolność, ponieważ konsekwencje mogą być ardzo tragiczne, tak jak w tym przypadku. Jeżeli przedsiębiorca nie jest pewien, czy w jego zakładzie wszystko jest zgodne z przepisami, może przeprowadzić tzw. audyt bhp. Musi tylko pamietać, że tego typu kontrole mus... Rozwiń