Reklama

Córka policjanta wyrwała się śmierci po porodzie

Opublikowano:
Autor:

Córka policjanta wyrwała się śmierci po porodzie - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Ciąża rozwijała się bez problemów. Przynajmniej lekarz prowadzący nie mówił rodzicom nic, aby było z nią coś nie tak. Tym bardziej Mariusz Więcek z żoną był w szoku, kiedy zaraz po porodzie okazało się, że ich maleństwo ma rozszczep podniebienia, które powinno zostać wykryte podczas badań prenatalnych - czytamy w Dzienniku Polskim. Okazało się, że ta wada to dopiero początek długiej listy wad i chorób, z którymi od trzech lat mierzy się policjant z rodziną.

Julka Więcek, gdy się urodziła, miała zamartwicę oraz niewydolność oddechową.

- Na stanowczą prośbę ojca, szpital wezwał karetkę neonatologiczną, która miała przewieźć dziewczynkę z Roztoki do szpitala w Prokocimiu. W czasie transportu doszło do zatrzymania krążenia i trzeba było, po drodze - w szpitalu w Brzesku - przeprowadzić akcję resuscytacyjną. Ta na szczęście powiodła się i Julka mogła kontynuować podróż do Krakowa

- podał Dziennik Polski.

Badania wykazały całą masę wad i schorzeń, które zagrażały maleńkiej Julce. Miała cofniętą żuchwę, wrodzone zapalenie płuc i wady rozwojowe mózgu, a także chore serduszko.

Maleńkie niemowlę trafiło dwa razy na stół operacyjny. Najpierw lekarze usunęli rozszczep, później  wszczepili na trzy miesiące specjalne druty, by żuchwa "trafiła" na swoje miejsce.

- Jako dzielnicowy nie raz podejmowałem interwencje w domach, gdzie kobiety w ciąży nadużywały alkoholu. Mimo to dzieci, które im się rodziły były zdrowe. Moja żona od początku wręcz wzorowo dbała o ciążę, chodziła regularnie do lekarza, trzymała dietę, o ironio, to nasze dziecko jest chore. Dzięki pomocy lekarzy i wsparciu wielu osób, zwłaszcza rodziny, z nadzieją patrzymy w przyszłość

mówili Więckowie Dziennikowi Polskiemu.

Dziś Julka ma 3 latka, ale nadal wymaga konsekwentnego leczenia i niekończących się rehabilitacji. Rodzina Więcków mieszka w Burzynie, w powiecie tarnowskim - przy granicy z województwem podkarpackim. Ale tutaj granice nie grają żadnej roli. O tym, jaką moc może mieć wspólny cel - tutaj zbieranie funduszy na leczenie dziewczynki - pokazali policjanci.

Zorganizowali kolejny turniej połączony ze zbiórką. Ta była możliwa dzięki akcji pn. „Polski Czerwony Krzyż dla potrzebujących – godne dzieciństwo” Zarządu Głównego PCK. Udało się zebrać 23 tysiące zł.

- Kolejny raz okazało się, że w grupie siła i razem możemy więcej! Pomagajmy, bo dobro powraca!

- zaznaczają tarnowscy policjanci.

Julka cały czas potrzebuje wsparcia. Każdy, kto zechce pomóc, może przekazać 1% podatku wpisują w zeznanie podatkowe nr KRS 0000037904,

podając w informacji uzupełniającej 32427 Więcek Julia.

 

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE