W sobotę 4 lipca nad ranem w Rzeszowie doszło do niebezpiecznego zdarzenia z użyciem ostrego narzędzia. Podczas awantury pod jednym z bloków przy ulicy Paderewskiego 35-letni mężczyzna zranić w klatkę piersiową 23-letniego syna swojej partnerki. Pokrzywdzony natychmiast został przewieziony do szpitala, a nietrzeźwy napastnik błyskawicznie trafił w ręce policji. Na wniosek prokuratury sąd zastosował już wobec podejrzanego trzymiesięczny areszt tymczasowy.
Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie tymczasowym mieszkaniec Rzeszowa. W rejonie jednego z bloków na ulicy Paderewskiego ranił nożem 23-latka. Pokrzywdzony z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala.
- informuje KMP Rzeszów.
Sprzeczka na Paderewskiego
Jak informuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie, zgłoszenie o dramatycznym zdarzeniu wpłynęło do dyżurnego tamtejszej jednostki w sobotę 4 lipca krótko po godzinie 4 rano. Informację przekazał dyspozytor linii alarmowej 112, który powiadomił służby o potrzebującym pilnego ratunku człowieku z raną kłutą na alei Kopisto. Wysłani na miejsce funkcjonariusze zastali tam już załogę pogotowia ratunkowego, która udzielała pierwszej pomocy poszkodowanemu 23-latkowi.
Jak ustalili funkcjonariusze, niedługo wcześniej, podczas sprzeczki słownej, do której doszło pod jednym z bloków na ul. Paderewskiego, konkubent jego matki miał go ranić ostrym narzędziem w okolicę klatki piersiowej. Ranny 23-latek został przewieziony do szpitala
- wyjaśnia rzeszowska policja.
Zatrzymanie napastnika
Na reakcję rzeszowskich stróżów prawa nie trzeba było długo czekać. Jak informuje Komenda Miejska Policji w Rzeszowie, już kilkanaście minut od zgłoszenia mundurowi dotarli pod wskazany adres i obezwładnili 35-letniego agresora. Mężczyzna w momencie zatrzymania był kompletnie pijany – przeprowadzone badanie stanu trzeźwości wykazało w jego organizmie blisko 1,7 promila alkoholu. Po sfinalizowaniu niezbędnych procedur na miejscu zdarzenia, zatrzymany napastnik został przewieziony prosto do policyjnej izby zatrzymań.
Na miejscu policjanci przeprowadzili oględziny, a technik kryminalistyki zabezpieczył ślady. Szczegółowym wyjaśnieniem okoliczności zdarzenia zajęli się policjanci z komisariatu na Nowym Mieście. Zebrany materiał dowodowy przekazali do Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów
- przekazuje KMP Rzeszów.
Decyzja o odizolowaniu 35-latka zapadła na początku tygodnia. W poniedziałek prokurator skierował do Sądu Rejonowego oficjalny wniosek o zastosowanie wobec podejrzanego najsurowszego środka zapobiegawczego. Sąd w pełni podzielił argumentację śledczych i przychylił się do tego żądania. W efekcie najbliższe trzy miesiące agresor spędzi za kratami tymczasowego aresztu, gdzie poczeka na dalszy rozwój śledztwa.
Komentarze (0)