Jak czytamy na stronie zakładu, Saria zajmuje się usługami związanymi z odbiorem, transportem i bezpieczną utylizacją produktów ubocznych pochodzących z rolnictwa, przemysłu spożywczego i przetwórstwa mięsa. Klientami przedsiębiorstwa są duże, średnie i małe zakłady mięsne, ubojnie, masarnie, hodowcy zwierząt, firmy cateringowe, restauracje, punkty gastronomiczne, hotele oraz producenci artykułów spożywczych. Drugi obszar działalności obejmuje także wytwarzanie mączki mięsno-kostnej ze spalonych zwierząt.
„Nie mamy zaufania do nich”
Po powyższym opisie działalności możemy sobie wyobrażać z jakim zapachem na co dzień mogą mieć do czynienia mieszkańcy gminy. Gdy przyjrzymy się bliżej sprawie dostrzeżemy, że sytuacja nie zmienia się od lat.
- Ten zapach jest tak fatalny, że musimy spać przy zamkniętych oknach. Nie możemy oddychać świeżym powietrzem. Były wcześniej zapewnienia, że zakład postara się coś zrobić z tym zapachem, ale nic się nie dzieje. U niektórych mieszkańców pojawiają się wymioty i bóle głowy. Nie mamy już do nich zaufania.
- mówi jeden z mieszkańców gminy Głogów Małopolski.
Okazuje się, że problem mieszkańców może tylko i wyłącznie narastać, gdyż w przyszłości zakład planuje powiększyć działalność budując spalarnie odpadów niebezpiecznych w Przewrotnem. Mieszkańcy gminy od początku są przeciwko tej inwestycji. Podobne stanowisko reprezentuje Paweł Baj, burmistrz gminy.
- Osobiście jestem przeciwko budowie spalarni. Saria niewiele robi dla środowiska. Ten smród jest nieznośny. Skoro oni nie potrafią sobie poradzić z tym co mają, to po wybudowaniu spalarni będzie jeszcze gorzej.
- twierdzi Paweł Baj.
Kto kontroluje i wydaje pozwolenia?
Coraz ciekawiej robi się, gdy przyjrzymy się organom kontrolującym zakład. Decyzję pozwalającą na rozpoczęcie działalności wydaje Starosta Rzeszowski i Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska, który jest również odpowiedzialny za przeprowadzanie kontroli. Jakim sposobem, pomimo tak ostrych komentarzy ze strony mieszkańców zakład wciąż nie ogranicza produkcji? Zdaniem WIOŚ-u głównym problemem jest brak narzędzi prawnych.
- Zakład posiada pozwolenie starosty. Są tam pewne nieprawidłowości i podmiot po każdej kontroli jest zobligowany do ich neutralizacji. Niestety nie mamy odpowiednich możliwości prawnych dotyczących odoru. W tej chwili w zakładzie trwa kolejna kontrola.
- wyjaśnia Katarzyna Piskur, rzecznik WIOŚ-u.
Sama gmina na obecnym etapie również nie może wiele zdziałać, gdyż spółka, która chce stworzyć spalarnie odpadów niebezpiecznych przy zakładzie wysłała pismo do organów, które zadecydują o pozytywnej lub negatywnej analizie ich wnioski (to m.in. Państwowe Gospodarstwo Wodne „Wody Polskie” oraz WIOŚ). Gdy otrzymają stosowne zezwolenia gmina będzie miała duży problem z uniemożliwieniem rozpoczęcia inwestycji.
- Saria tak jak każdy inny zakład złożyła wniosek, czego nikt nie może im zabronić. Zostało to wysłane do odpowiednich instytucji. Gdy poznamy ich decyzję to wydamy swoje stanowisko.
- dodaje burmistrz Baj.
Protest pod ratuszem
Wszystkie powyższe okoliczności doprowadziły mieszkańców do skrajności. Chcą protestować. W dniu 13 sierpnia 2020 roku o godz. 10.00 pod ratuszem w Głogowie Małopolskim odbędzie się protest przeciwko budowie spalarni odpadów niebezpiecznych w Przewrotnem. Ich zdaniem cały problem może rozwiązań plan zagospodarowania przestrzennego.
- Mieszkańcy nie zgadzają się z takim obrotem spraw. Jedną z możliwości jest stworzenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego z zakazem zabudowy. W dniu 13 sierpnia 2020 przy ratuszu, obok fontanny multimedialnej w Głogowie Małopolskim będziemy domagać się od burmistrza Głogowa Małopolskiego zdecydowanych działań w tej sprawie.
- wyjaśniają przedstawiciele ruchu Rozwój Głogowa Mieszkańcy.
rafal.bolanowski@korso.pl