reklama

16-latek na hulajnodze elektrycznej zderzył się z pociągiem. W sieci pojawiło się nagranie z miejsca zdarzenia [WIDEO]

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

16-latek na hulajnodze elektrycznej zderzył się z pociągiem. W sieci pojawiło się nagranie z miejsca zdarzenia [WIDEO] - Zdjęcie główne
Autor: Polregio/ Youtube | Opis: Zderzenie hulajnogi z pociągiem w Rzeszowie

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WiadomościNiewiele brakowało, a zdarzenie na przejeździe kolejowym przy ul. Warszawskiej i Borowej w Rzeszowie mogło zakończyć się tragedią. 25 lipca 16-letni użytkownik hulajnogi elektrycznej zderzył się z jadącym szynobusem relacji Rzeszów–Jasionka. Nastolatek trafił do szpitala. Do sytuacji odniosło się POLREGIO, które przypomina, jak niebezpieczne może być ignorowanie czerwonego światła na przejazdach kolejowych.
reklama

Sytuacja miała miejsce w sobotę, 25 lipca, przed godz. 14.30. Na skrzyżowaniu ulic Warszawskiej i Borowej w Rzeszowie doszło do zderzenia hulajnogi elektrycznej z szynobusem relacji Rzeszów Główny–Jasionka Lotnisko.

Jak informowała wówczas podkom. Magdalena Żuk, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, 16-latek poruszał się hulajnogą chodnikiem wzdłuż ul. Warszawskiej w kierunku Zaczernia. Następnie skręcił w ul. Borową. Wstępne ustalenia wskazywały, że najprawdopodobniej nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej, która dla jego kierunku nadawała czerwone światło.

W efekcie doszło do bocznego zderzenia z szynobusem. Nastolatek został poszkodowany i trafił do szpitala. Policjanci sprawdzili również trzeźwość kierującego szynobusem. 

reklama

W wyniku zdarzenia nastolatek z obrażeniami trafił do szpitala. Policjanci sprawdzili stan trzeźwości kierowcy szynobusu, był on trzeźwy Na chwilę obecną ruch w miejscu zdarzenia jest wstrzymany i występują utrudnienia

- informowala nas podkomisarz Magdalena Żuk, oficer prasowy KMP Rzeszów.

POLREGIO o niebezpiecznym zdarzeniu

Kilka dni po wypadku do sprawy odniosło się POLREGIO. Przewoźnik zwrócił uwagę, że sytuacja mogła zakończyć się znacznie poważniej. Jak wynika z opisu kolejarzy, mężczyzna poruszający się hulajnogą nie zatrzymał się przed przejazdem mimo pulsującego czerwonego światła.

Kierujący przejechał przez przejście dla pieszych, następnie wjechał na chodnik prowadzący w stronę przejazdu. Nie zatrzymując się, skręcił w kierunku torów. Niewiele brakowało, aby znalazł się bezpośrednio przed nadjeżdżającym pociągiem. Ostatecznie hulajnoga uderzyła w bok składu.

reklama

Na miejsce zostały wezwane służby. Poszkodowany został przewieziony do szpitala.

Przez prawie dwie godziny wstrzymany był ruch pociągów

Zderzenie spowodowało również utrudnienia w ruchu kolejowym. Przez niemal dwie godziny nieprzejezdna była linia prowadząca z Rzeszowa w kierunku Jasionki, Tarnobrzega i Lublina.

Okoliczności zdarzenia wyjaśnia komisja kolejowa.

POLREGIO przy okazji tego wypadku przypomina, że niezależnie od tego, czy ktoś porusza się samochodem, rowerem, hulajnogą czy pieszo, powinien zachować szczególną ostrożność w rejonie torów.

Pociąg nie zatrzyma się w miejscu

Kolejarze zwracają uwagę na podstawową zasadę bezpieczeństwa - czerwone światło na przejeździe oznacza konieczność zatrzymania się. Próba przejechania przed nadjeżdżającym pociągiem może mieć tragiczne konsekwencje.

reklama

Maszynista, który zauważy osobę znajdującą się na torach, może rozpocząć awaryjne hamowanie. Pociąg potrzebuje jednak nawet kilkuset metrów, aby całkowicie się zatrzymać.

Nieważne, czym się poruszasz, ważne, aby zawsze bezpiecznie przekraczać tory 

- apeluje POLREGIO.

Według danych przywołanych przez przewoźnika, w 100 wypadkach i kolizjach na przejazdach kolejowych w tym roku zginęły już 24 osoby.

Mało się słyszy o wypadkach z hulajnogami? Teraz coraz więcej, a jak widać chyba nikt nie wyciąga wniosków. Tu nawet nie ma reguły, czy to młody, czy stary, choć dorośli mają lepszy instynkt samozachowawczy i większą ostrożność. Może dlatego najwięcej wypadków z hulajnogami dotyczy właśnie młodych

reklama

- mówi w rozmowie z nami pani Marzena, mieszkanka Rzeszowa.

Rzeszowskie zdarzenie z 25 lipca na szczęście nie zakończyło się śmiercią. Pokazuje jednak, jak niewiele potrzeba, aby chwila nieuwagi lub zignorowanie czerwonego światła doprowadziły do tragedii.

reklama
Artykuł pochodzi z portalu rzeszow24.info. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo