W zawodach rangi krajowej wystartowało aż 250 zawodników reprezentujących 30 najlepszych klubów z całej Polski. Sanocki Klub Karate wystawił sześcioosobową reprezentację, która po raz kolejny udowodniła, że systematyczna praca na treningach w naszym mieście przekłada się na realne sukcesy na ogólnopolskiej macie.
Złoty blask Marzeny Olejarczyk
Najjaśniejszym punktem sanockiej ekipy była Marzena Olejarczyk. W kategorii Kumite do 65 kg nie dała szans rywalkom, pewnie sięgając po złoty medal i tytuł Mistrzyni Polski. To ogromny sukces zawodniczki, która swoją siłą i techniką zdominowała kategorię wagową, stając się wzorem dla młodszych kolegów z klubu.
Tuż za nią, z dwoma tytułami Wicemistrzyni Polski, uplasowała się niesamowita Julia Marcinik. Julia wykazała się niezwykłą wszechstronnością, zdobywając srebrne krążki w dwóch różnych konkurencjach: Kumite (walcząc w tej samej kategorii co Marzena) oraz w technicznej i niezwykle wymagającej konkurencji Kata. Do najwyższego stopnia podium zabrakło jej bardzo niewiele, co potwierdza jej fantastyczną formę i ogromny potencjał na przyszłość.
Brązowe sukcesy i duch walki
Kolejne medale do dorobku Sanockiego Klubu Karate dorzucili specjaliści od form Kata. Brązowe krążki wywalczyli:
- Wiktoria Wielobób – w kategorii juniorek (14-15 lat),
- Tobiasz Gudowski – w kategorii młodzików (12-13 lat).
Dzielnie walczyła również Izabela Barnuś, która w kategorii Kumite kadetek młodszych (do 35 kg) zakończyła rywalizację na wysokim, piątym miejscu. Sam start w turnieju tej rangi i znalezienie się w czołowej piątce kraju to dla młodej zawodniczki wielkie osiągnięcie.
Kontrowersja w cieniu fair play
Najwięcej emocji wzbudził jednak występ Dominiki Kogut (Kumite juniorek do 55 kg). Choć Dominika ostatecznie stanęła na trzecim stopniu podium, w opinii trenerów i obserwatorów została pozbawiona szansy na walkę o złoto w wyniku kontrowersyjnej decyzji sędziowskiej, będącej pokłosiem niesportowego zachowania jej przeciwniczki.
– Tu pozostał pewien niedosyt, bo to złoto po prostu należało się Dominice. Przyjmujemy przeprosiny, ale dla nas najważniejsza jest lekcja, którą przekazujemy naszym podopiecznym: fair play znaczy więcej niż medal, a prawda zawsze zwycięża. Dominika, co nas nie zabije, to nas wzmocni! Jesteśmy z Ciebie dumni i stoimy za Tobą murem – komentują przedstawiciele Sanockiego Klubu Karate.
Sukces, który buduje wspólnota
Władze klubu podkreślają, że są dumne nie tylko z wyników sportowych, ale przede wszystkim z postawy młodych ludzi, którzy godnie reprezentowali Sanok. Słowa uznania popłynęły również w stronę rodziców, którzy wspierają pasję swoich dzieci. Wielkie podziękowania za wspólny wyjazd, sędziowanie oraz sekundowanie zawodnikom otrzymali: Janek Kindlarski, Konrad Szychowski oraz Jan Slazyk. To ludzie, którzy pro bono poświęcają swój wolny czas, by budować potęgę Sanockiego Klubu Karate.
Nasi karatecy po raz kolejny udowodnili, że Sanok jest silnym ośrodkiem na mapie polskiego karate, a ich pasja i nieustępliwość są najlepszą promocją naszego regionu. Gratulujemy wszystkim zawodnikom i życzymy kolejnych sukcesów!
Komentarze (0)