KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski odniosło piątą porażkę w tym sezonie. Tak występ swoich podopiecznych skomentował trener Rafał Wójcik.
Przyjechaliśmy tutaj z innym nastawieniem i innymi planami na ten mecz. Gratuluję gospodarzom zasłużonego zwycięstwa. W moim odczuciu to był bardzo wyrównany mecz, natomiast jeden jasny punkt był w Siarce w postaci Kamila Orlika i zrobił różnicę w tym meczu, a myśmy absolutnie nie zasłużyli chyba nawet na bramkę w tym meczu. Najgroźniejszy strzał mieliśmy dopiero w doliczonym czasie gry. To jest za mało na taki zespół jak Siarka Tarnobrzeg.
- mówił szkoleniowiec KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski.
W lepszym nastroju po spotkaniu był trener Siarki Tarnobrzeg. Dariusz Kantor podziękował swoim zawodnikom za włożone serce w ten mecz, a także zdradził jak drużyna została przygotowana do tego starcia.
Przede wszystkim chciałem pogratulować chłopakom. Zostawili na boisku masę zdrowia. Myślę, że było to bardzo dobre trzecioligowe widowisko, myślę, że spotkały się dwie drużyny, którym piłka nie przeszkadza, które mają na siebie pomysł. Wiedzieliśmy, że KSZO często gra odwróconymi skrzydłowymi, wiedzieliśmy, że linia ataku jest bardzo szybka, wiedzieliśmy, że przestrzeń, która będzie za plecami, musi być bardzo dobrze chroniona.
Szkoleniowiec odniósł się także do młodzieżowej obsady linii defensywnej, dobrej postawy Kamila Orlika oraz licznej frekwencji i głośnego dopingu podczas spotkania.
- mówił Dariusz Kantor.
Myślę, że grając czteroma młodzieżowcami na pięć defensywnych pozycji, pokazaliśmy się z bardzo dobrej strony, bo zespół KSZO, który ma określoną jakość w ofensywie, nie stworzył sytuacji, po których musielibyśmy drżeć, lub się obawiać. Oczywiście Kamil Orlik strzelił dziś dwie bramki, pokazał jakość w polu karnym, ale na bramki Kamila pracowała cała drużyna. Chciałbym też serdecznie podziękować kibicom. Bardzo przyjemnie gra się przy takim dopingu i takiej otoczce.
- stwierdził szkoleniowiec Siarki.
Komentarze (0)