To na co czekali działacze, kibice oraz piłkarze Stali Stalowa Wola stało się faktem. Zielono-czarni wracają na szczebel centralny i wygrywają trzecią ligę, grupę 4 w sezonie 2022/2023. Droga do tego celu była wyboista i trudna, bo rywale byli mocni: ŁKS Łagów (lider po pierwszej części sezonu, który wycofał się z rozgrywek), Wieczysta Kraków (gwiazdy w kadrze i budżet, który "przerastał" wszystkie zespoły), nieobliczalna Avia Świdnik. Wszystko zmieniło wycofanie się z rozgrywek Łagowa, a prezes Stali, Wiesław Siembida, po mistrzowsku wykorzystał taką okazję. Udało się zatrudnić dwóch ważnych piłkarzy - Adama Imielę oraz Piotra Rogalę, aż w końcu trenera Łukasza Surmę zastąpił Ireneusz Pietrzykowski. To był "szach i mat" tej kampanii.
Podczas pomeczowej rozmowy z portalem PodkarpacieLive.pl trener Pietrzykowski zaznaczył, że na ten sukces pracowało całe środowisko Stalówki. - Piłka nożna, jest sportem drużynowym, tu indywidualne sukcesy nie mają znaczenia. Wygraliśmy tę ligę i to jest tak naprawdę najważniejsze - mówi.
Już wkrótce na naszym portalu korso24.pl długa rozmowa ze szkoleniowcem zielono-czarnych, a teraz zobaczcie święto Stali, radosnego prezydenta miasta Lucjusza Nadbereżnego, przewodniczącego rady miejskiej Stanisława Sobieraja, prezesa Stali Wiesława Siembidę, oprawę kibiców Stalówki i co najważniejsze wielką radość całego stadionu.
Komentarze (0)