Sanoczanin uzyskał czas 35,1 s, co ostateeczenie pozwoliło mu na zajęcie 24. miejsca.
- Dałem z siebie absolutnie wszystko. Byłem świetnie przygotowany. Wydaje mi się, że nie zbudowałem odpowiedniej prędkości na pierwszym łuku. I to by było na tyle. Bez odpowiedniej prędkości nie ma dobrego czasu. A z całej reszty jestem bardzo zadowolony. Byłem przygotowany świetnie, nie popełniłem jakichś głupich błędów. Nie wiem do końca jak to się stało, że nie wyszedł pierwszy łuk. Odczucie miałem takie, że zostawiam tam ogromnie dużo siły, a nie przekłada się to na prędkość. Popełniłem pewnie jakiś błąd techniczny. Czas i miejsce nie są tak dobre, jakbym chciał - powiedział po biegu przed kamerami TVP Sport.
Dla 31-latka były to trzecie igrzyska olimpijskie w karierze, po startach w Pjongczangu (2018) oraz Pekinie (2022). O dużym pechu może mówić kolega Michalskiego z Reprezentacji, Damian Żurek, który drugi raz we Włoszech zajął czwarte miejsce.
Komentarze (0)