Andrzej Dębicki bezbłędny w 1. lidze
Zmagania rozpoczęły się w poniedziałek i od razu dostarczyły kibicom kilku mocnych akcentów. W 1. lidze dominację potwierdził Andrzej Dębicki, który nie dał najmniejszych szans debiutującemu Adamowi Cyganikowi, wygrywając 6:0. Był to kolejny pewny występ Dębickiego, który w obecnym sezonie nie pozostawia złudzeń swoim rywalom.
W ekstraklasie błysnął Jakub Biłas, który wraca do formy po słabszym starcie sezonu. Trzeci zawodnik poprzedniego sezonu zwyciężył 6:3 z Wojciechem Stawarczykiem w meczu, który trzymał w napięciu od początku do końca.
Doświadczony Tomasz Skóra stoczył zacięty pojedynek z Marcinem Lubienieckim. Po wyrównanej pierwszej części meczu Skóra przejął inicjatywę i zwyciężył 6:3. Spotkanie zamykające poniedziałkowe granie również dostarczyło emocji – Krzysztof Kadubiec pokonał Bartłomieja Długosza 6:4, choć po początkowym prowadzeniu 4:0 wydawało się, że mecz zakończy się szybciej. Ambitna pogoń Długosza doprowadziła do remisu, ale końcówka ponownie należała do Kadubca.
Decider, rowerek i zmiana lidera w ekstraklasie
We wtorek rozegrano kolejne spotkania 5. kolejki, a wśród nich nie zabrakło wyrównanych pojedynków oraz niespodzianek. W 1. lidze Grzegorz Jarocki i Grzegorz Rozel stoczyli jeden z najbardziej emocjonujących meczów kolejki. Po serii efektownych zagrań i taktycznych rozwiązań, o wyniku zadecydował jedenasty, ostatni frejm. Lepszy okazał się Jarocki, który tym samym zanotował piąte zwycięstwo z rzędu.
Na sąsiednim stole Marcin Piotrowski nie pozostawił złudzeń Kamilowi Czeleniowi. Mecz zakończył się jednostronnym wynikiem 6:0, a "Mabel" kontrolował sytuację od pierwszego do ostatniego uderzenia.
W ekstraklasie również działo się sporo. Mistrz poprzedniego sezonu – Dariusz Buczyński – wrócił na zwycięską ścieżkę, pokonując Marka Rogosa 6:2. Choć wynik sugeruje wyraźną przewagę, mecz był bardziej zacięty, a Rogosowi w kilku decydujących momentach zabrakło szczęścia.
Największą niespodzianką dnia była jednak wygrana Marcina Dzika z Wiesławem Grochem. Dzik, choć przegrywał 1:3, zdołał odwrócić losy rywalizacji, wygrywając pięć kolejnych frejmów i kończąc mecz wynikiem 6:3. Przegrana Grocha oznacza dla niego nie tylko stratę punktów, ale i utratę pozycji lidera ekstraklasy. Nowym liderem zostanie Krzysztof Kadłubiec.
na zdjęciu Krzysztof Kadubiec
Bilardowa środa pełna niespodzianek i zwrotów akcji
Trzeciego dnia piątej kolejki rozegrano trzy mecze, które zakończyły się ciekawymi rozstrzygnięciami. W 1. lidze swoją pierwszą wygraną w sezonie odniósł Piotr Kędra, który niespodziewanie pokonał Piotra Saramę 6:2. Wynik ten może świadczyć o sporym potencjale debiutanta, który dopiero rozpoczyna przygodę z ligą.
Z kolei spotkanie Łukasza Żeliszewskiego z Michałem Florianem było jednym z najbardziej zaciętych w tej kolejce. Choć Florian prowadził już 5:2, nie wykorzystał szansy na zakończenie meczu i dał się dogonić. Żeliszewski doprowadził do decidera, w którym przechylił szalę zwycięstwa na swoją korzyść, wygrywając 6:5.
W ekstraklasie Paweł Kocan i Robert Keck stworzyli widowisko godne najwyższego poziomu rozgrywek. Kocan prowadził 5:3, miał nawet piłkę meczową, lecz Keck wyrównał stan rywalizacji. Ostatecznie jednak to Kocan wygrał 6:5 po nerwowym decydującym frejmie.
Puchar ligowy: Skóra i Rogos z awansem do ćwierćfinału
na zdjęciu Marek Rogos
W czwartek rozegrano kolejne spotkania w ramach drugiej rundy pucharu ligowego. Tomasz Skóra pokazał wysoką formę i po wymagającym taktycznie pojedynku z Michałem Florianem wygrał 4:2, zapewniając sobie miejsce w ćwierćfinale.
Drugim zawodnikiem, który dołączył do grona najlepszej ósemki, został Marek Rogos. Choć Piotrowski podjął walkę i odrobił część strat, ostatecznie musiał uznać wyższość rywala, przegrywając 2:4.
Ostatnie dwa spotkania tej fazy odbędą się w czwartek, 16 października. Rywalizować będą: Robert Keck z Marcinem Lubienieckim oraz Piotr Sarama z Dariuszem Buczyńskim. Zwycięzcy tych meczów uzupełnią listę ćwierćfinalistów pucharu.
Kolejny tydzień z bilardem zapowiada się równie emocjonująco
Piąta kolejka SCB Amatorskiej Ligi Bilarda przechodzi do historii jako jedna z najbardziej emocjonujących w trwającym sezonie. Kibice mogli oglądać zarówno mecze do jednej bramki, jak i dramatyczne decider'y, a także debiutanckie przełamania i zmiany na szczycie tabeli. Przed nami kolejne spotkania, które z pewnością dostarczą wielu sportowych wrażeń.
Komentarze (0)