reklama

W Rzeszowie wszyscy "biją się" o muchomory. Podobno są smaczne

Opublikowano:
Autor: DB

W Rzeszowie wszyscy "biją się" o muchomory. Podobno są smaczne - Zdjęcie główne
reklama
Udostępnij na:
Facebook
RzeszówTrwa sezon na grzybobranie. Zbieramy smaczne borowiki, podgrzybki, kurki, rydze. Szerokim łukiem omijamy grzyby niejadalne, na przykład muchomora sromotnikowego. Tymczasem w Rzeszowie możesz skosztować, jak on smakuje.
reklama

W rzeszowskiej cukierni Juliana Orłowskiego i Kazimierza Raka pojawiają się grzybiarze, którzy tym razem nie mieli szczęścia w lesie. To tutaj kupują kosze pełne grzybów, w tym także muchomorów. Wszystkie oczywiście jadalne.

Cukiernię na ulicy Miodowej odwiedzają dziesiątki klientów. Ostatnio prym wiedzie kosz czekoladowych grzybów, odzwierciedlających te prawdziwe. Wśród nich jest właśnie muchomor. 

-Nasze grzybki są całkowicie jadalne! Pieczone są z ciasta francuskiego. Osobno korzonki, osobno czapki. Łączymy je kremem budyniowym i oblewamy czekoladą. Wszystko w zależności od rodzaju grzyba, bo są i borowiki i kozaki i podgrzybki.

reklama

- mówił Super Expressowi Jakub Rak. 

- Jednak królem jest ten czerwony z kropkami- jedyny taki nieszkodliwy, najbardziej cieszy oczy i podniebienie. Korzonki naszych grzybów są obtoczone w  maku, by wyglądały jak świeżo ścięte. Dla największych fanów grzybobrania możemy wykonać koszyk z ciasta chlebowego, który po brzegi wypełnimy grzybami z czekoladą.

-  zachęca cukiernik.

Rzeszowska cukiernia Orłowskiego i Raka słynie z wykonywania przeróżnych, często unikatowych zamówień cukierniczych.  

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo