Po Tarnobrzegu i Przemyślu mamy kolejne miasto, gdzie nie będzie 10 kwietnia sygnałów alarmowych. To Rzeszów.
- Mieszkamy blisko granicy, codziennie słyszymy warkot latających samolotów wojskowych. Włączenie syren mogłoby spowodować panikę. Mamy też u siebie około 100 tysięcy uchodźców z Ukrainy, którzy słysząc syreny byliby przerażeni - napisał na Twitterze prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek.
Komentarze (0)