O przypadkowości w zabudowie miasta wspominało już Stowarzyszenie Architektów Polskich, apelując o zmianę standardów urbanistycznych w stolicy województwa podkarpackiego i nazywając prowadzoną dotychczas politykę „chaosem urbanistycznym”, który zagraża spójności funkcjonalnej miasta i może stanowić wyzwanie z punktu widzenia zmian klimatycznych.
Bezkrólewie szansą dla deweloperów?
Czy panujące w Rzeszowie „bezkrólewie” to szansa dla deweloperów na uzyskanie dokumentów zezwalających na zabudowę danego obszaru i wprowadzenie jeszcze większego „chaosu urbanistycznego”? Takie pytanie może zrodzić się w głowie każdego, kto od dłuższego czasu przygląda się polityce zagospodarowania przestrzennego, jaką prowadzi rzeszowski magistrat.
Choć prezydent złożył rezygnację, a wraz z nim ze stanowiskami pożegnali się jego zastępcy, to wydział architektury wciąż może decydować o wydaniu warunków zabudowy.
- W ich przypadku te uprawniania pozostają. Z deweloperami wszystko jest możliwe, jednak wydawanie „wuzetek” trochę trwa i mam nadzieje, że żadna lawina wniosków nam nie grozi.
- wyjaśnia Andrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa.
Podobne stanowisko słyszymy z ust radnego Rozwoju Rzeszowa i Platformy Obywatelskiej.
- Nie wydaje mi się, żeby to zmniejszyło lub zwiększyło tempa wydawania warunków zabudowy. Nie spodziewam się żadnych rewolucji w tym temacie.
- odpowiada Daniel Kunysz z Rozwoju Rzeszowa.
- Ja bym się tego nie obawiał, dyrektor wydziału architektury wydaje zezwolenia zgodnie z prawem. Mam obawy, że w innych sferach, gdzie pełnomocnictwo prezydenta jest niezbędne, będzie problem. Chodzi m.in. o dofinansowania dla sportowców. Czekamy na jak najszybsze powołanie komisarza, żeby nie zakłócać płynności w pracy urzędu.
- tłumaczy Marcin Deręgowski z PO.
Głos ratusza
Odmienne zdanie na temat wydawania decyzji o warunkach zabudowy ma Artur Polakiewicz ze stowarzyszenia Razem dla Rzeszowa:
- Myślę, że to zostało z nimi wcześniej uzgodnione.
W ratuszu dowiedzieliśmy się, że w temacie wniosków o wydanie warunków zabudowy nie dzieje się nic nadzwyczajnego. Od grudnia 2020 roku do pierwszego tygodnia lutego 2021 roku wpłynęło 160 takich pism. Zaznaczmy, że ta liczba tyczy się tylko i wyłącznie złożonych wniosków, a nie tych, które zostały zaakceptowane.
- Ta liczba nie odbiega liczbą i ilością od wcześniejszych kwartałów. Rocznie mamy ok. 900 wniosków do rozpatrzenia.
- tłumaczy Artur Gernand z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa.
Warto dodać, że wnioski o wydanie warunków zabudowy nie dotyczą tylko bloków. Takie decyzje wydawane są również w przypadku budynków usługowych i handlowych, garaży (powyżej 35 m2) przy domach jednorodzinnych, hal sportowych oraz budynków użyteczności publicznej, jak chociażby żłobki i przedszkola.
rafal.bolanowski@korso.pl
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.