Książulo, czyli Szymon Nyczke, zasłynął przede wszystkim z materiałów, w których sprawdza jedzenie oferowane przez restauracje, bary czy popularne sieci gastronomiczne. Jego charakterystyczne „Muala” stało się rozpoznawalnym elementem kanału.
Teraz takim oznaczeniem została opatrzona pizza przygotowana we współpracy z Żabką.
Dwa warianty pizzy
Do sklepów trafiły dwa warianty produktu. Pierwszy to Fat Peppa z pepperoni, drugi Fat Cheese, czyli propozycja dla miłośników serowych smaków. Pizza kosztuje 24,99 zł.
Produkt jest dostępny w sklepach Żabka w całej Polsce. Skala dystrybucji sprawia, że po pizzę sygnowaną nazwiskiem popularnego twórcy można sięgnąć praktycznie w każdym większym mieście.
Jak podkreślał Książulo, przygotowanie produktu nie było szybkim projektem reklamowym. Nad recepturą pracowano przez dłuższy czas, a sam twórca wielokrotnie zaznaczał, że zależało mu na tym, aby pizza odpowiadała jego oczekiwaniom.
Internauci zaczęli komentować
Wraz z premierą produktu w sieci pojawiła się jednak fala komentarzy. Część internautów pozytywnie podeszła do pomysłu, ale nie zabrakło również głosów krytycznych.
Najwięcej emocji wzbudziła sama współpraca z Żabką. Niektórzy widzowie przypomnieli Książulowi jego wcześniejsze podejście do reklam i współprac komercyjnych. Pojawiły się zarzuty, że twórca, który przez lata oceniał innych i budował swoją markę na niezależności, teraz sam zdecydował się wejść w świat masowej sprzedaży.
Część komentujących krytykuje również cenę produktu. 24,99 zł za pizzę z marketowej zamrażarki dla niektórych odbiorców okazało się kwotą, której nie spodziewali się po tego typu produkcie.
W komentarzach pojawiają się nawet zarzuty, że Książulo „sprzedał się” i odszedł od wizerunku, który przez lata budował w internecie.
Teraz to jego będą oceniać
Cała sytuacja jest o tyle ciekawa, że role zostały odwrócone. Książulo przez lata był osobą, która oceniała jedzenie innych. Jego opinie potrafiły wywołać ogromne zainteresowanie konkretnym lokalem.
Tym razem to jego produkt znalazł się pod lupą klientów.
Dla youtubera będzie to więc zupełnie inny rodzaj sprawdzianu. Nie wystarczy już dobra recenzja restauracji czy znalezienie miejsca z ciekawym jedzeniem. Pizza sygnowana jego marką musi przekonać klientów smakiem, jakością i ceną.
Czy się obroni? O tym zdecydują przede wszystkim osoby, które po nią sięgną.
Jedno jest już jednak pewne. Premiera pizzy Książula nie przeszła w internecie bez echa. Twórca, który przez lata oceniał cudze jedzenie, tym razem sam otrzymał swoją porcję internetowej krytyki.
Komentarze (0)