Dramatyczny przebieg zdarzenia na drodze P-2225
Do tragedii doszło w miejscowości Paszowa, na odcinku drogi powiatowej prowadzącym w kierunku Wańkowej. Według wstępnych ustaleń śledczych, kierujący osobowym Mini Cooperem zdecydował się na wyprzedzanie grupy trzech rowerzystów. Manewr ten okazał się jednak tragiczny w skutkach.
Jak informuje asp. sztab. Katarzyna Fechner, oficer prasowy KPP w Lesku:
Kierowca samochodu nie upewnił się, czy dysponuje wystarczającą ilością miejsca, by bezpiecznie zakończyć wyprzedzanie. W trakcie manewru z przeciwka nadjechało BMW. Chcąc uniknąć czołowego zderzenia, kierujący Mini gwałtownie odbił w prawo, uderzając bezpośrednio w przednie koło jednego z cyklistów.
Walka o życie 56-letniego rowerzysty
Siła uderzenia była na tyle duża, że 56-letni mężczyzna upadł na jezdnię, doznając bardzo poważnego urazu głowy. Choć rowerzysta posiadał kask ochronny, obrażenia okazały się krytyczne. Na miejsce wezwano zespół ratownictwa medycznego, który przetransportował poszkodowanego do szpitala w Sanoku. Niestety, lekarze przegrali walkę o życie pacjenta.
Nieoficjalne informacje wskazują, że zmarły to ceniony lekarz ortopeda związany zawodowo z placówką medyczną w Lesku. Śmierć medyka wywołała ogromne poruszenie w lokalnym środowisku medycznym i wśród pacjentów. Wczoraj wieczorem na oficjalnym fanpage'u leskiego szpitala pojawił się wymowny KIR, będący symbolicznym pożegnaniem tragicznie zmarłego kolegi.
Śledztwo w sprawie wypadku ze skutkiem śmiertelnym
Policja pod nadzorem prokuratury prowadzi obecnie szczegółowe postępowanie. Mundurowi zwracają uwagę na fakt, że w momencie wypadku warunki na drodze były bardzo dobre – nawierzchnia była sucha, a widoczność nie była w żaden sposób ograniczona.
Obecnie śledztwo prowadzone jest pod kątem spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Funkcjonariusze analizują zebrane ślady, aby precyzyjnie odtworzyć przebieg ostatnich sekund przed tragedią.
To ogromna strata dla całej lokalnej społeczności i pacjentów, którzy przez lata korzystali z wiedzy i pomocy zmarłego ortopedy.
Komentarze (0)