Reklama

Wzruszający pogrzeb. Druhna Dominika z Ochotniczej Straży Pożarnej Rymanów spoczęła na cmentarzu w swojej rodzinnej miejscowości. 24-latka zginęła w karambolu na autostradzie A1! [ZDJĘCIA]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Podkarpacie W środę, 13 lipca, w miejscowości Królik Polski, w gminie Rymanów, w powiecie krośnieńskim odbyło się uroczyste ostatnie pożegnanie 24-letniej druhny Dominiki z jednostki OSP Rymanów. 24-latka zginęła w karambolu na autostradzie A1.

Dominikę zabrał tragiczny wypadek, który zdarzył się na autostradzie A1 w piątek (8 lipca). Świat w tym dniu zatrzymał się dla jej bliskich. Wszystko zastygło w miejscu. W głowach kołatała jedna myśl: dlaczego? Nie ma nigdy dobrych i odpowiednich słów w obliczu takiej tragedii, gdy odchodzi człowiek. Zwłaszcza gdy całe życie dopiero otwierało przed nim swoje podwoje. Próbujemy wtedy odkopać wszystkie wspomnienia i powtarzamy je w myślach, aby pamięć o zmarłej pozostała w nas wiecznie żywa. Wszak nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych. 

- Świętej Pamięci Dominika sama przyszła do remizy strażackiej OSP KSRG Rymanów w 2016 roku i oznajmiła, że chce wstąpić w nasze szeregi, ponieważ chce pomagać ludziom. Wypełniła deklarację, a my przyjęliśmy ją bardzo ciepło - jak rodzina. Bardzo cieszyliśmy się z jej obecności, bo nie często do straży wstępują kobiety, w dodatku w tak młodym wieku i tak odważne jak ona. Była wspaniałą koleżanką, zawsze chętna do współpracy i do pomocy, czy to na akcjach ratunkowych, czy też różnego rodzaju imprezach charytatywnych. Nie była jej straszna żadna akcja 

- wspomina druh Maciej Wermiński, zastępca prezesa jednostki OSP KSRG Rymanów.

Dominika w szybkim tempie ukończyła kurs podstawowy strażaków ratowników oraz kurs kwalifikowanej pierwszej pomocy i zaczęła czynnie działać w Ochotniczej Straży Pożarnej w Rymanowie. Dała się poznać jako osoba odważna, zdecydowana, która wytrwale dąży do jasno wyznaczonych celów. Zaczęła z wysokiego C, gdyż wzięła udział w sesji zdjęciowej do kalendarza strażackiego i została jego twarzą. Jej ogromny hart ducha i silny charakter zadziwiał wszystkich druhów z macierzystej jednostki. Taką właśnie ją zapamiętają na zawsze - odważną, silną i dobrą kobietę. 

Dominika zawodowo związała się z firmą spedycyjną i zrobiła prawo jazdy na samochody ciężarowe. Mieszkając w Krakowie, pracowała jako kierowca TIR-a, a gdy przyjeżdżała w rodzinne strony, zawsze pojawiała się w remizie strażackiej.

PISALIŚMY O TYM:

JAK DOSZŁO DO TRAGEDII?

W piątek, 8 lipca, doszło do karambolu TIR-ów na autostradzie A1. W jednej z ciężarówek jechała właśnie Dominika z powiatu krośnieńskiego. Policjanci wskazują, że 24-letnia kierująca samochodem ciężarowym, z nieustalonych dotychczas przyczyn, najechała na poprzedzającą ciężarówkę. - Ta z kolei została "przesunięta" w kolejną i w jeszcze kolejną - czyli powstał efekt domina. W wyniku tego zdarzenia na miejscu zginęła 24-letnia mieszkanka województwa podkarpackiego. Jej ciało zostało zabezpieczone w prosektorium celem dokonania niezbędnych badań. Pozostali kierowcy nie odnieśli większych obrażeń, wymagających hospitalizacji. Wszyscy trzej byli trzeźwi - mówił oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Radomsku, nadkomisarz Aneta Wlazłowska.

Zobacz zdjęcia z pogrzebu.

Artykuł pochodzi z portalu korsosanockie.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy