Reklama

Rozpoczyna się sezon grzewczy. Jakie niesie ze sobą ryzyka? Na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę?

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor: | Zdjęcie: pixabay

Rozpoczyna się sezon grzewczy. Jakie niesie ze sobą ryzyka? Na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę? - Zdjęcie główne

foto pixabay

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Podkarpacie Czas ogrzewania mieszkań w budynkach wielo i jednorodzinnych to każdego roku okres zwiększonej ilości interwencji strażaków w domach i w mieszkaniach, czyli tam, gdzie teoretycznie powinniśmy się czuć najbezpieczniej. Na progu kolejnego sezonu grzewczego brygadier Marcin Betleja, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej wyjaśnia dla was kilka ważnych kwestii, aby uniknąć nieprzyjemnych lub nawet tragicznych skutków tej zimy.

Statystyki państwowej straży pożarnej odnotowują podczas sezonu grzewczego wzrost liczby ofiar śmiertelnych i osób poszkodowanych. Najczęściej strażacy wzywani są do zatruć tlenkiem węgla i do pożarów.

Co to jest czad i skąd się bierze?

Czad a dokładniej mówiąc tlenek węgla, jest bezbarwnym i bezwonnym silnie trującym gazem powstaje podczas procesu niepełnego spalania materiałów palnych, które występuje przy niedostatku tlenu w otaczającej atmosferze. I tu należy wyjaśnić, że czad powstaje podczas palenia każdego rodzaju materiału, niezależnie czy jest to węgiel drewno gaz olej opałowy, a nawet papier. Dlaczego jest niebezpieczny? Tlenek węgla jest gazem niewyczuwalnym zmysłami człowieka. Bezwonny, bezbarwny i pozbawiony smaku. Dostaje się do organizmu przez układ oddechowy, a następnie jest wchłaniany do krwiobiegu. Uniemożliwia prawidłowe rozprzestrzenianie tlenu we krwi, powodując przy długotrwałym narażeniu lub większych dawkach śmierć przez uduszenie. 

 

W ubiegłym roku wyjeżdżaliśmy do 185 zdarzeń związanych z obecnością mieszkaniach tlenku węgla. 97 osób trafiło do szpitali z objawami zatrucia tym toksycznym gazem, pięć osób zginęło. W tym roku interweniowaliśmy już 145 razy, 34 osoby trafiły do szpitala a cztery osoby zmarły. Sezon grzewczy to także pożary w mieszkaniach i domach. W ubiegłym roku wyjeżdżaliśmy do tego typu pożaru 1663 razy, 87 osób trafiło do szpitali z oparzeniami lub w wyniku zatrucia dymami pożarowymi, 14 osób zginęło. W tym roku wyjeżdżaliśmy już do blisko 1200 tego typu pożarów. 62 osoby trafiły do szpitali, 10 osób zginęło.

- relacjonuje dla nas brygadier Marcin Betleja, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Zaloguj się aby otrzymać dostęp do treści premium

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy