Koniec z „ogrzewaniem nieba” i nieszczelnymi bramami
Każdy, kto choć raz odwiedził starszą strażnicę, zna ten problem: potężne garaże, wysokie stropy i nieszczelne bramy, przez które zimą ciepło ucieka dosłownie w kilka minut. Spotkanie w rzeszowskiej Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej nr 3, które zainaugurowało projekt, dało jasny sygnał: czas z tym skończyć. Prace obejmą aż 38 budynków w całym regionie, co przekłada się na ponad 53 tysiące metrów kwadratowych powierzchni, która przestanie generować gigantyczne straty.
– Jest to największy projekt w historii podkarpackiej Państwowej Straży Pożarnej, ukierunkowany na budowę odpornego systemu reagowania na zagrożenia klimatyczne i cywilizacyjne
– podkreślał podczas inauguracji nadbryg. Tomasz Baran, podkarpacki komendant wojewódzki PSP.
Skala inwestycji jest bezprecedensowa, a jej celem jest sprawienie, by służby mogły działać sprawnie nawet w obliczu najtrudniejszych anomalii pogodowych.
Inteligentne strażnice: Kiedy budynek myśli za człowieka
Co dokładnie zmieni się w codziennej służbie, gdy na plac budowy wejdą ekipy remontowe? Strażacy otrzymają do dyspozycji obiekty naszpikowane technologią, która do tej pory była domeną nowoczesnych biurowców. Sercem zmian będą instalacje fotowoltaiczne i pompy ciepła, które uniezależnią jednostki od wahań cen energii na rynkach. Nad wszystkim czuwać będzie inteligentny system zarządzania energią, tak zwany BMS, który sam dopasuje temperaturę w pomieszczeniach, reagując na to, czy załoga właśnie wyjechała do akcji, czy odpoczywa po trudnej szychcie. Co ciekawe, projekt wykracza poza standardowe docieplenie – na budynkach pojawią się zielone dachy, a specjalne zbiorniki pozwolą na odzyskiwanie deszczówki.
Dla samych ratowników to przede wszystkim koniec walki z wilgocią czy chłodem na korytarzach. Nowoczesne zaplecze socjalne i stabilne warunki termiczne to fundament skupienia, którego wymaga ta trudna służba. Dodatkowo inwestycja usuwa bariery architektoniczne – dzięki montażowi wind obiekty staną się w pełni dostępne dla osób z niepełnosprawnościami, co w budynkach użyteczności publicznej powinno być standardem.
Matematyka bezpieczeństwa i unijne wsparcie
Liczby przedstawione przez władze województwa oraz przedstawicieli Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej robią wrażenie. Roczne zużycie energii w modernizowanych strażnicach ma spaść o ponad połowę – z obecnych 10,6 tysiąca MWh do zaledwie 4,4 tysiąca MWh. To potężne oszczędności, które pozwolą przesunąć publiczne środki z opłacania rachunków na zakup specjalistycznego sprzętu ratowniczego. Przy okazji do atmosfery trafi o 1,5 tysiąca ton mniej gazów cieplarnianych rocznie.
Ten ambitny plan, którego realizacja potrwa do 2028 roku, nie byłby możliwy bez potężnego wsparcia z funduszy unijnych. Wojewoda podkarpacki Teresa Kubas-Hul zaznaczyła, że tak ogromne środki – ponad 65 milionów złotych z programu FEnIKS – to realna inwestycja w bezpieczeństwo nas wszystkich. Dzięki temu podkarpacka straż pożarna staje się liderem ekologicznych zmian w skali całego kraju. Gdy za kilka lat zobaczycie nowoczesną strażnicę z panelami na dachu, pamiętajcie, że to nie tylko estetyka. To nowoczesna tarcza regionu, która ma działać niezawodnie, bez względu na kryzysy energetyczne.
Komentarze (0)