Reklama

Reklama

Niebezpieczny pożar instalacji fotowoltaicznej. Czemu płoną panele słoneczne?

Opublikowano: 8 sierpnia 2021 08:08
Autor: | Zdjęcie: OSP Majdan Królewski

Niebezpieczny pożar instalacji fotowoltaicznej. Czemu płoną panele słoneczne? - Zdjęcie główne

foto OSP Majdan Królewski

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Podkarpacie W sobotnie popołudnie 8 sierpnia w Woli Rusinowskiej pod Kolbuszową strażacy zostali zadysponowani do pożaru instalacji fotowoltaicznej. Na miejscu pracowało trzy zastępy straży pożarnej.

Tuż po godzinie 15 straż pożarna została zadysponowana do pożaru falownika jednej z instalacji fotowoltaicznej zlokalizowanej we Woli Rusinowskiej w powiecie kolbuszowskim. Urządzenie płonęło szybko, zagrożony był budynek, w którym się znajdowało.

CZYTAJ TAKŻE:

WYPADŁA Z KAJAKA I STRACIŁA PRZYTOMNOŚĆ. LICZYŁA SIĘ KAŻDA SEKUNDA [ZDJĘCIA]

Falownik jest to urządzenie, które zamienia prąd stały, będący jednocześnie jego źródłem zasilania, w prąd przemienny o regulowanej częstotliwości. Każda instalacja fotowoltaiczna musi mieć takie urządzenie. Jego cena nie jest mała, waha się niekiedy od 3000 do 10 000 złotych. Często klienci wybierają falownik o najniższej cenie, nie zawsze odpowiedni do zainstalowanych paneli słonecznych.

fot. OSP Majdan Królewski

Niestety pożary instalacji fotowltaicznych zdarzają się coraz częściej. Instalacje fotowoltaiczne, jak każdy system produkujący prąd, mogą ulec zapaleniu. Zwarcie w instalacji, uderzenie pioruna bądź nieumiejętne jej rozłączanie to najbardziej prawdopodobne przyczyny pożaru. Zwarcie może też nastąpić w panelach fotowoltaicznych, jeśli są słabej jakości, a także wówczas, gdy niewłaściwie dobrano zabezpieczenia elektryczne całego systemu. Złe wykonanie samej instalacji jest najczęstszą przyczyną powstania pożaru. Przyczynami pożaru są błędy związane z niewłaściwym zabezpieczeniem instalacji prądu stałego, np. źle dobranymi przewodami, wtyczkami złej jakości, które mogą ulec zapaleniu, lub brakiem jakichkolwiek zabezpieczeń, typu bezpieczniki czy wyłączniki.

Pożar falownika we Woli Rusinowskiej ugaszono po około godzinie czasu. Właściela nieruchomości pouczono o dalszym postępowaniu, tak, żeby zapewnić maksymalne bezpieczeństwo.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.