Damian Marczak ze Stalowowolskiego Porozumienia Samorządowego, a także młody kandydat z komitetu Stalowa Od Nowa, który jeszcze nie zaprezentował się przed wyborcami. Do tego grona dołączy ktoś z Prawa i Sprawiedliwości. Czy to będzie Lucjusz Nadbereżny, który rządzi w Stalowej Woli od 2024 roku?
Trudno powiedzieć. W rozmowie z Tygodnikiem Sztafeta włodarz Stalowej Woli nie wyklucza opcji braku startu w wyścigu o fotel prezydenta miasta.
- Nie ma z mojej strony deklaracji startu ani żadnej innej decyzji. Analizuję różne scenariusze i kierunki działania. Myślę, że pod koniec lutego ogłoszę oficjalnie decyzję w sprawie kandydowania. Zawsze przed podjęciem takiej decyzji trzeba sobie zrobić mocny rachunek sumienia, dotyczący z jednej strony realizacji zobowiązań wyborczych, ale to jest też kwestia planu na przyszłość, pewnej perspektywy działania. I te wszystkie sprawy muszą być przeze mnie bardzo mocno przemyślane, przekonsultowane. W każdym razie w sprawie kandydowania nie czuję wewnętrznej presji, czego zresztą od dłuższego czasu nie ukrywam - wylicza Nadbereżny na łamach Sztafety.
Jak na razie Lucjusz Nadbereżny wraz z rodziną wypoczywa w Wielkiej Brytanii.
Kto może wystartować zamiast obecnego prezydenta? Nieoficjalnie dowiadujemy się, że w takim przypadku o prezydenturę powalczy urzędujący przewodniczący Rady Miasta - Stanisław Sobieraj. Sam zainteresowany uważa, że teraz trzeba poczekać na decyzję Lucjusza Nadbereżnego.
Komentarze (0)