- Śmierć młodej kobiety wstrząsnęła Polską. Ludzie wyszli na ulice, oskarżają o tę śmierć polityków. Jak pani to ocenia?
- Ta śmierć jest niewątpliwie konsekwencją wyroku Trybunału Konstytucyjnego pod kierownictwem Julii Przyłębskiej, który zaostrzył prawo aborcyjne. Gdyby uregulowania prawne pozwalały lekarzom na dokonanie aborcji, to myślę, że każdy odpowiedzialny lekarz, w podobnym przypadku, usunąłby ciążę zdeformowanego płodu, zagrażającą życiu matki.
Niestety, biorąc pod uwagę obowiązujące przepisy, lekarze, bojąc się odpowiedzialności karnej, będą odnawiali aborcji co skutkować będzie osobistymi i rodzinnymi tragediami. Taka sytuacja nie zachęca kobiet do zostania matkami.
Polska ma najbardziej restrykcyjne przepisy dotyczące aborcji ze wszystkich krajów UE, za wyjątkiem Malty, bowiem we wszystkich można przeprowadzić aborcję do 12 tygodnia, nawet na Węgrzech. Na Malcie przepisy są podobne do naszych, jednak w przypadku, gdy zagrożone jest życie kobiety, aborcja jest dopuszczalna.
- Co robić, aby takie sytuacje nie miały miejsca?
- Bez właściwej edukacji seksualnej, bez dostępu do badań prenatalnych, bez możliwości wyboru, w przypadku stwierdzonych wad płodu, bez odpowiedniej pomocy dla rodzin, które wychowują niepełnosprawne dziecko, ciąża będzie ryzykiem i coraz mniej kobiet będzie chciało je ponosić.
Polska jest krajem, gdzie mamy ujemny przyrost naturalny, gdzie zlikwidowano programy In Vitro, dające szanse tysiącom młodych małżeństw na posiadanie potomka. Pamiętać musimy, że ograniczenie aborcji nie zmniejsza ilości przeprowadzonych zabiegów. Zwiększa natomiast ilość cierpienia, niepewności, obaw i tragedie żyjących dzieci, gdy ich matka umiera przez bezduszne przepisy .
- Czy zadaje pani sobie pytanie dlaczego PiS robi to kobietom? Matkom, żonom, córkom, siostrom?
- Brak mi słów na skomentowanie tej tragicznej śmierci. Żadna ciężarna nie powinna umierać przez zwłokę i niezdecydowanie lekarzy w przypadku, gdy wykryto wadę płodu. Nie wyobrażam sobie sytuacji, gdzie znajome mi kobiety miałyby przechodzić przez takie piekło.
Wyrok Przyłębskiej już zabrał śmiertelne żniwo, a to dopiero początek - do takich śmierci może dochodzić coraz częściej, ponieważ życie kobiet w obliczu przepisów prawa polskiego się nie liczy. Kobiety są pozostawione same sobie, jak pani Izabela. Czekała na pomoc, której przez decyzje pseudo Trybunału Konstytucyjnego i polityków PiS się nie doczekała.
Nie możemy pozwolić na śmierć ani jednej kobiety więcej. Myślami jestem z jej rodziną i bliskimi.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.