Co wiadomo o nożowniku z Jarosławia? 31-latek miał służyć w ukraińskiej armii

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Co wiadomo o nożowniku z Jarosławia? 31-latek miał służyć w ukraińskiej armii - Zdjęcie główne
Autor: Gabriela Bembenek - Rzeszów24info/Tomasz Buczek | Opis: Do zdarzenia doszło na terenie opactwa w Jarosławiu.
Zobacz
galerię
4
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
PodkarpacieTrwa śledztwo po tragicznym ataku w Jarosławskim Opactwie, w którym zginął ks. Stanisław Zbojnowicz, a cztery osoby zostały ranne. Śledczy ustalają dokładny przebieg wydarzeń i motywy działania 31-letniego mężczyzny. Pojawiły się także nowe informacje dotyczące jego wcześniejszej podróży przed atakiem.
reklama

Jarosław pogrążony w żałobie

Po tragedii, do której doszło w czwartek, 24 września, burmistrz Jarosławia Marcin Nazarewicz ogłosił żałobę miejską.  

Obowiązuje ona od 24 do 27 września włącznie. W związku z tym wszystkie miejskie wydarzenia kulturalne, sportowe i rozrywkowe zaplanowane na najbliższe dni zostały odwołane. 

Decyzja jest związana z tragicznym atakiem na terenie Jarosławskiego Opactwa przy ulicy Benedyktyńskiej, gdzie 31-letni mężczyzna zaatakował nożem pięć osób - czterech mężczyzn i kobietę. Pisaliśmy o tym tutaj: Jeden z księży nie żyje, drugi walczy o życie. Nowe informacje po ataku nożownika w Jarosławiu

reklama

W wyniku odniesionych obrażeń zmarł ks. Stanisław Zbojnowicz. Wśród rannych znalazł się również ks. Marek Pieńkowski, który po ataku trafił do szpitala i był operowany. 

Śledczy sprawdzają drogę podejrzanego

Według informacji podawanych przez Radio ESKA, 31-letni Ihor M. przed atakiem miał wcześniej służyć w ukraińskiej armii i walczyć na froncie. Mężczyzna miał posiadać ukraiński i niemiecki paszport oraz polski numer PESEL.

Z ustaleń medialnych wynika, że nocą przed zdarzeniem przyjechał z Niemiec do Polski i kierował się w stronę granicy z Ukrainą. Miał próbować przekroczyć ją w Korczowej, jednak ostatecznie do tego nie doszło.

reklama

Następnie miał trafić do Jarosławia. Kilka godzin później doszło do ataku na terenie opactwa.

Śledczy obecnie odtwarzają jego trasę i sprawdzają, co wydarzyło się pomiędzy przyjazdem do miasta a momentem ataku. Motyw działania sprawcy nadal nie został oficjalnie przedstawiony.

Modlitwa za rannych

Nie ma obecnie nowych informacji dotyczących stanu zdrowia ks. Marka Pieńkowskiego ani pozostałych osób rannych w ataku.

W czwartek wieczorem, o godz. 18, w Katedrze Rzeszowskiej odprawiona została Msza Święta w intencji zdrowia duchownego.

reklama

Katedra wcześniej prostowała informacje dotyczące ks. Marka Pieńkowskiego, które pojawiły się w pierwszych komunikatach po tragedii. Jak podkreślono, duchowny żyje i był operowany.

Tomasz Buczek komentuje tragedię

Do wydarzenia odniósł się również europoseł Tomasz Buczek z Kolbuszowej Górnej.

W swoim wpisie w mediach społecznościowych odniósł się do osoby podejrzanego oraz okoliczności zdarzenia. Podkreślił, że motywy ataku nie są obecnie znane i że sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością.

W dalszej części wpisu wyraził swoje obawy dotyczące możliwych konsekwencji wojny w Ukrainie i napływu osób z doświadczeniami wojennymi. Jego wypowiedź spotkała się z reakcjami internautów.

reklama

Oto wideo dostępne na profilu europosła:

Rozwiń

Trwa postępowanie

Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci oraz technicy kryminalistyki pod nadzorem prokuratora. Zabezpieczane były ślady, a śledczy przesłuchiwali świadków i analizowali wszystkie okoliczności.

31-letni mężczyzna został zatrzymany bezpośrednio po ataku. Na obecnym etapie postępowania najważniejszym zadaniem służb jest ustalenie, dlaczego doszło do tragedii i jaki był rzeczywisty motyw działania sprawcy.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
Artykuł pochodzi z portalu korsokolbuszowskie.pl. Kliknij tutaj, aby tam przejść.
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo