Choroba SMA u Marysi z Tarnobrzega zaczęła objawiać się około ósmego miesiąca życia. SMA jest to choroba śmiertelna, której skutki są niwelowane lekiem podawanym raz na kwartał, w warunkach szpitalnych do rdzenia kręgowego. Dziewczynka do tej pory przyjęła 14 dawek tego leku. Właśnie dlatego pojawił się pomysł wsparcia dziewczynki. W ramach akcji "Biegamy i Pomagamy" zbierane były pieniądze na chodzik i całość zakończyła się wielkim sukcesem.
Podczas wtorkowego podsumowania akcji "Biegamy i Pomagamy" na terenie tarnobrzeskiej Mariny, organizator, czyli Dom Dziecka w Tarnobrzegu podziękował każdemu kto tylko "dołożył cegiełkę" do tego sukcesu. - Na początku jeden kilometr kosztował 50 groszy, ale dzięki naszym sponsorom możemy powiedzieć, że teraz ta stawka wyniosła 1,04 zł - mówił Robert Chmiel, dyrektor Domu Dziecka w Tarnobrzegu. - 1400 osób przez pięć dni wybiegało i wychodziło 15645 kilometrów, a daje to 17180 złotych. Ogółem do naszej inicjatywy przyłączyło się 2500 osób.
Ten wynik wzruszył do łez bliskich Marysi, a sama dziewczynka powiedziała wszystkim "Dziękuję". Pamiątkowe dyplomy otrzymały organizacje i kluby sportowe, które grupowo przyjeżdżały na bieganie, a także te osoby, które miały najwięcej kilometrów na koncie. Wśród kobiet były to: Anna Hałka - 65 km, Monika Kapała - 73 km oraz Katarzyna Łazowska - 112 km. Wśród panów: Michał Harnik - 100 km, Bogdan Rębisz - 105 km, Marcin Płaneta - 126 km.
Zobaczcie zdjęcia z uroczystego finału akcji "Biegamy i Pomagamy".
Komentarze (0)