Niestety po minionym weekendzie (6-7 lipca) nie wszyscy kierowcy na Podkarpaciu zachowali rozsądek. Pomimo wypitego wcześniej alkoholu, niektórzy z nich postanowili wsiąść za kierownicę. W trakcie poniedziałkowej akcji „Trzeźwy poranek” podkarpaccy policjanci skontrolowali ponad 8 tys. osób, a wśród zatrzymali 27 nietrzeźwych kierowców.
U 14 kierujących pojazdami mechanicznymi badanie alkomatem wykazało ponad pół promila alkoholu w organizmie. Poniosą oni odpowiedzialność za popełnienie przestępstwa. Pozostałych 13 osób miało poniżej pół promila i w związku z tym odpowie za wykroczenie.
Pamiętajmy, aby wsiadając za kierownicę mieć pewność, że jesteśmy trzeźwi. Nawet niewielka ilość alkoholu w organizmie opóźnia reakcję i osłabia koncentrację. Kierowcy będący pod wpływem alkoholu stwarzają niebezpieczeństwo dla siebie i innych uczestników ruchu drogowego
- apeluje podkarpacka policja.
Podkarpaccy funkcjonariusze sprawdzali nie tylko stan trzeźwości kierowców, ale także ich odpowiedzialną jazdę na drodze. W ostatnich dniach policjanci z komendy wojewódzkiej w Rzeszowie kontrolowali, czy jadący autostradą A4 zachowują bezpieczną odległość między pojazdami.
Zachowanie bezpiecznej odległości może nas uchronić przed różnego rodzaju niebezpiecznymi sytuacjami na drodze. Bezpieczeństwo na drodze, to jedno z priorytetowych zadań podkarpackich policjantów. Do walki z niebezpiecznymi, a czasem agresywnymi zachowaniami kierowców, funkcjonariusze wykorzystają m.in. nieoznakowane radiowozy z wideorejestratorami, motocykle, czy nowoczesne urządzenia służące do mierzenia odległości
- tłumaczy rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, kom. Piotr Wojtunik.
Podczas akcji na autostradzie A4, policjanci ujawnili 12 wykroczeń, z których aż 10 dotyczyło niezachowania właściwego odstępu od pojazdu poprzedzającego. W związku z tymi incydentami, 8 kierowców zostało ukaranych mandatami. Wśród zatrzymanych kierowców znalazł się także 38-letni mieszkaniec Lublina, który jak się okazało – ma sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Poważnych konsekwencji nie uniknęli też trzej motocykliści, którzy w miniony piątek na ul. Dukielskiej (pow. jasielski) w Nowym Żmigrodzie kilkukrotnie przekroczyli dopuszczalną w tym miejscu prędkość. W terenie zabudowanym, gdzie na liczniku powinni mieć do 50 km/h, jeden z nich pędził aż 179 km/h. Kolejni mieli na liczniku 171 km/h i 122 km/h. Mieszkańcy Warszawy zostali zatrzymani przez jasielską policję i ukarani mandatami w wysokości od 2500 do 5000 zł. Na ich konta trafiło po 15 punktów karnych, a ponadto funkcjonariusze zatrzymali im prawo jazdy na okres trzech miesięcy.
Dodajmy, że podczas ubiegłego weekendu, policjanci z jasielskiej drogówki zatrzymali łącznie aż 18 praw jazdy, za przekroczenie dopuszczalnej prędkości w obszarze zabudowanym.
Kompletna nieodpowiedzialność mogła się zakończyć tragedią w miejscowości Rzeczyca Długa (w pow. stalowowolski). W niedzielę po godz. 2:00 w nocy kierujący citroenem stracił tam panowanie nad pojazdem, przejechał przez barierkę ochronną i zjechał z 5-metrowej skarpy w dół, aby finalnie zatrzymać się na prywatnej posesji. Po przyjeździe policji okazało się, że 45-latek jest pijany i ma we krwi ponad 2 promile alkoholu. Mężczyzna podróżował sam i mimo poważnie wyglądającemu zdarzeniu, niw wymagał hospitalizacji. Został jednak zatrzymany w policyjnym areszcie, a za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości odpowie przed sądem. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.