W środę, 25 maja, policjanci z Krosna zostali powiadomieni o zdarzeniu przy ulicy Bursaki. - Wstępnie ustalono, że 14-latek, razem z grupą swoich znajomych, przebywał w rejonie Wisłoka. W pewnym momencie chłopiec wszedł na słup energetyczny i prawdopodobnie porażony prądem, spadł z wysokości kilku metrów na ziemię. W wyniku odniesionych obrażeń, zmarł - informuje podkomisarz Paweł Buczyński z Komendy Miejskiej Policji w Krośnie.
Policjanci pod nadzorem prokuratora wyjaśniają szczegółowe okoliczności tego zdarzenia.
Komentarze (0)