12 października po godzinie 21, przerażona matka przyszła do komendy policji w Stalowej Woli z niemowlęciem w ramionach. Dziecko miało poważne trudności z oddychaniem, a jego twarz zrobiła się sinawa. Rodzice przekazali, że ich córeczka prawdopodobnie zakrztusiła się pokarmem, i obawiając się o jej życie, pospieszyli do komendy, szukając tam pomocy.
Funkcjonariusze natychmiast zareagowali. Zadzwonili po zespół ratownictwa medycznego, a Marcin Gomułczak, który miał dyżur tego dnia, przystąpił do udzielania pierwszej pomocy. Ułożył niemowlę na swoim przedramieniu, stabilizując jednocześnie jego głowę zwróconą w dół, a potem przeprowadził uderzenia między łopatkami. Te czynności wielokrotnie powtórzone przyniosły rezultat - trzytygodniowe dziecko odzyskało prawidłowy oddech.
Wkrótce potem na miejscu pojawiła się pomoc medyczna, a dziewczynka wraz z rodzicami została przewieziona do szpitala. Warto zaznaczyć, że Marcin Gomułczak, który podjął te kroki ratunkowe wobec niemowlęcia, był wykwalifikowanym ratownikiem posiadającym wiedzę z zakresu kwalifikowanej pierwszej pomocy.
St. asp. Marcin Gomułczak - KPP Stalowa Wola
Komentarze (0)