Fala mrozów obejmie północ i północny wschód Europy
Łagodne warunki termiczne w Polsce utrzymają się jeszcze przez najbliższe dni, ale w kolejnym tygodniu ma nadejść ochłodzenie związane z przebudową układu barycznego nad Europą. Zmiana nastąpi po osłabieniu antycyklonu i jego przesunięciu z rejonu wschodniej oraz północno-wschodniej części kontynentu bardziej na południe i częściowo na zachód. To otworzy drogę cyrkulacji strefowej na północy. W efekcie chłodniejsze powietrze ma przemieszczać się dalej na południe, również w kierunku centrum Europy.
Według prognozy z 9 października 2026 roku fala zimna ma rozwinąć się z obszarów, które już teraz należą do najchłodniejszych w Europie. Jako przykład podano Norwegię, gdzie minionej doby na Edgeoya odnotowano -5,8 stopnia Celsjusza, a na Svalbardzie -4 stopnie Celsjusza. Z tych rejonów chłód ma przejściowo rozprzestrzenić się w głąb kontynentu w pierwszej połowie października. Skala ochłodzenia będzie zależna od rozmieszczenia układów barycznych.
Prognoza na 9-15 października 2026 wskazuje codzienny mróz
Najnowsze prognozy wskazują, że najsilniejsze ochłodzenie pojawi się między 9 a 15 października 2026 roku, zwłaszcza w północnej i północno-wschodniej części Europy. Początek tej fali mrozów ma być związany z przejściem głębokiego cyklonu przemieszczającego się z południowego zachodu na północny wschód kontynentu. Układ, wirując przeciwnie do ruchu wskazówek zegara, będzie sprowadzał z północy zimne powietrze arktyczne. Powietrze to ma osiadać w klinie wyżowym między Skandynawią a zachodnią i północno-zachodnią Rosją.
Codzienny mróz, szczególnie nocą i nad ranem, ma występować od południowo-zachodniej, środkowej i północnej Norwegii, przez środkowo-zachodnią i północno-zachodnią Szwecję, po północną Finlandię oraz zachodnią i północno-zachodnią Rosję. W tych regionach temperatura w wielu miejscach ma spadać do około od -13 do -3 stopni Celsjusza. Lokalnie, zwłaszcza w zastoiskach chłodu i przy gruncie, możliwe mają być jeszcze niższe wartości. O skali zjawiska mają świadczyć nie tylko prognozy temperatury na wysokości 2 metrów, ale też anomalii na poziomie 850 hPa, czyli około 1,5 kilometra nad ziemią.
Ochłodzenie dotrze też do Polski, ale będzie słabsze
Z prognoz wynika, że w tym samym okresie temperatura na poziomie 850 hPa od północnej i północno-wschodniej części kontynentu przez centrum Europy, w tym Polskę, po częściowo zachodnie i południowe obszary będzie od 3 do 10 stopni Celsjusza poniżej normy. Według zapowiedzi oznacza to silne ochłodzenie jak na pierwszą połowę października. W Polsce spadek temperatury ma być odczuwalny w kilku falach. Zmiana pogody ma nastąpić między 9 a 15 października, z możliwym odchyleniem o dwa dni.
W dzień zamiast wcześniejszych temperatur maksymalnych na poziomie 18-25 stopni Celsjusza przeważnie ma być od 9 do 16 stopni Celsjusza. Pojawi się też ryzyko mrozu, głównie podczas nocnych i porannych rozpogodzeń. Największe prawdopodobieństwo dotyczy południa i wschodu kraju oraz zastoisk chłodu. Miejscami temperatura może spaść do około od -7 do -1 stopnia Celsjusza, i to nie tylko przy gruncie.
Wcześniej, jeszcze podczas panowania antycyklonu, mróz w Polsce ma pojawiać się tylko lokalnie. Najbardziej prawdopodobne będą doliny, gdzie pod inwersją ma osiadać zimne powietrze. Źródłem informacji jest DobraPogoda24.pl.
Komentarze (0)