Reklama

Marcel będzie strajkować? "Ponad 200 etatów nie ma pracy"

Opublikowano: pon, 18 maj 2020 14:26
Autor:

Marcel będzie strajkować? "Ponad 200 etatów nie ma pracy" - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kategoria Wraz z 18 maja miała nadejść kolejna faza odmrażania gospodarki naszego kraju - w tym, m.in. transportu. Ten od wybuchu pandemii koronawirusa nie ma się zbyt dobrze. Przewoźnik Marcel nie wyklucza strajków z powodu niezadowolenia obecną sytuacją i nie przebiera w słowach.

ZOBACZ TAKŻE:

Przedsiębiorcy z Podkarpacia niezadowoleni z tarczy

Pandemia koronawirusa dała się we znaki wielu gałęziom biznesu w Polsce - w ocenie wielu przedsiębiorców, tarcza antykryzysowa proponowana przez rząd nie jest wystarczająco skuteczna. W Warszawie wybuchły strajki, wśród niektórych biznesmenów Podkarpacia wyraźne są nastroje antyrządowe i niezadowolenie z obostrzeń narzucanych z powodu reżimu epidemiologicznego. W tej sytuacji głosy nie zadowolenia podnosi również przewoźnik Marcel, który obsługuje niemal całe Podkarpacie oraz trasy Rzeszów-Kraków czy Rzeszów-Lublin.

Rzeszowski Marcel strajk?

- Ponad 200 etatów nie ma pracy, bo ratujecie tylko transport państwowy!  Przewoziliśmy, co miesiąc ponad 250 do 300 tys pasażerów! Płaciliśmy dla kraju ogromne, milionowe podatki! Nie inwestowaliśmy w złoża ropy naftowej na Seszelach tylko w firmę dla ludzi! I co? Teraz transport publiczny miejski został uwolniony, a my nadal stoimy. Dlaczego nie uwolnicie Podkarpacia skoro mamy tak mało chorych? Jak ktoś z covid-19 będzie stał NAD pasażerem siedzącym - i będzie kaszlał to go nie zarazi? A jak usiądzie obok to tylko wtedy go zarazi? Dlaczego nas blokujecie? Chcemy przewieźć tylko 20 osób, a MKS czy MPK 50 i może [przewieźć - przypis red.]? Dyskryminacja!

- piszą pracownicy Marcela na oficjalnym fanpage'u firmy.

Pasażerowie po stronie busów Marcel

Przewoźnik nie ukrywa, iż może dołączyć do ogólnopolskiego strajku przedsiębiorców. Na swoim Facebookowym fanpage'u prezentuje flotę swoich busów, podpisując zdjęcia - "tak może wyglądać nasz strajk!". Przewoźnik odnotowuje obecnie straty finansowe, a wielu jego pracowników pozostaje bez etatu. Firma na chwilę przebranżowiła się w usługi kurierskie, dołączając do InPostu, aby uratować choć część etatów i dać pracę swoim ludziom. Niestety, sytuacja się przeciąga, a to powoduje, iż kwestie finansowe podkarpackiej firmy transportowej nie mają się zbyt dobrze. Przedsiębiorstwo nie przebiera w słowach i sprawę określa dosadnie jako "zarzynanie transportu prywatnego".

Pod krytycznymi w stosunku do obecnej sytuacji postów Marcela na Facebooku, przyłączają się jego klienci. Pasażerowie deklarują, iż rozumieją sprawę i zapowiadają wsparcie dla firmy - trudno jest się im dziwić, w końcu Marcel na Podkarpaciu jest praktycznie monopolistą, jeśli chodzi o transport z miast powiatowych do stolicy naszego województwa - Rzeszowa.  

Ile osób może jeździć busami od 18 maja?

Zdawać się mogło, iż sytuacja ulegnie poprawie. Było to jednak złudne wrażenie, firmy transportowe nie są zadowolone z nowych ograniczeń. Od 18 maja w autobusach czy tramwajach może podróżować tylu pasażerów, ile wynosi 30% przewidzianych miejsc w pojazdach - zarówno siedzących, jak i stojących. Wcześniejsze ograniczenia zakładały, iż w transporcie miejskim przebywać może jedynie tylu pasażerów, ile wynosi liczba miejsc siedzących. Przewoźnicy co prawda mogą wybrać, która wersja będzie dla nich korzystniejsza. Okazuje się jednak, że dla busów żadna z nich nie jest dostatecznie dobra. Marcel tak komentuje sprawę:

- Na naszych i Waszych oczach - zarzynanie transportu prywatnego! Zwiększenie limitu osób w komunikacji miejskiej: zapełnienie 30% wszystkich miejsc stojących i siedzących dla danego pojazdu. Czyli autobusy miejskie mające 100 lub 150 miejsc siedzących i stojących mogą wieźć 50 osób czyli pełny pojazd, to samo pociągi! My w busach mając tylko 20 miejsc siedzących i na przykład pięć stojących możemy wieźć 30% czyli siedem osób! Lub jak do tej pory 10 osób czyli 50% zapełnienia miejsc siedzących. Nie wyrabiamy z tymi limitami nawet na koszty! Transport daleki międzymiastowy to samo! Transport międzynarodowy to samo! Bo brak stojących miejsc. Tylko stojące osoby nie zarażają - siedzące już tak. Dramat.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (4)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • rok temu | ocena +0 / -0

    UKS

    Pracodawca z bozej łaski... kto zna wie o czym mowa...

  • 2 lata temu | ocena +0 / -0

    Napewno nie kolega

    A co bury nie pomoże i dobrze ziszyli państwowe firmy wszędzie się pchali na chama

  • 2 lata temu | ocena +1 / -1

    Pasażer

    To jest osoba i firma która najmniej powinna wypowiadać się publicznie . Na trasie kierowcy osiągają prędkość kosmiczną łamiąc wszystkie przepisy prawa o ruch drogowym . Wygody zero .Najbardziej liberalna kontrola liczby zatrudnionych kierowców wykonanych kursów stwierdzi cuda Kto tam będzie strajkował chyba właściciel. O jakich etatach on mówi p... Rozwiń

  • 2 lata temu | ocena +1 / -1

    Xxalxx

    Niech się tak Marcelek nie obruusza bo to w jak szybkim tempie podnosi ceny kursów, które nie są długie np do 50 km przechodzi ludzkie pojęcie. A o kwestii komfortu i wygody w poruszaniu się w tych mikroskopijnych busach już nie wspomnę. Ludzie są worzeni jak bydło za wysoka cenę